Ambicje producentów żywności zderzają się z rzeczywistością współpracy z sieciami handlowymi

30.11.2018 -

– Producenci, projektując swoje produkty, wychodzą często z bardzo ambitnych założeń wysokiej jakości, co następnie zderza się z rzeczywistością współpracy z siecią handlową. Idziemy z fantastycznym produktem, a sieć mówi, że umieści go na półce, ale za połowę sugerowanej ceny. Producent musi wówczas podjąć decyzję: albo zrezygnować ze współpracy albo wyprodukować taniej i pójść na pewne kompromisy – mówił Mateusz Kowalewski, prezes firmy Hortimex w audycji Wiktora Legowicza w radiowej „Trójce”.

Podczas audycji rozmawiano m.in. o problemie podwójnej jakości żywności na rynkach UE.

Czy jakość żywności jest różna w zależności od rynków zbytu? W ocenie Mateusza Kowalewskiego istnieje taka możliwość.

– Takie przekonanie wytworzyło się u konsumentów na skutek informacji, które płyną do nas z mediów. Produkty na różnych rynkach bywają różne, może nie wszystkie, ale może się zdarzać, że mogą mieć różny skład i różną jakość. Pytanie czy to jest kwestia oszukiwania konsumentów, czy działania uzasadnionego pewnymi określonymi czynnikami. Najczęściej jest to czynnik ekonomiczny. Jeżeli polscy konsumenci mają niższą siłę nabywczą niż niemieccy, to dopasowuje się cenę redukując koszty np. na niektórych surowcach. Po drugie mamy argument smaku. Czasem bywa tak, że produkt na rynek francuski będzie smakował inaczej niż na rynek polski, bo wynika to z innych preferencji smakowych konsumentów w obu tych krajach – dodał Kowalewski.

Prezes Hortimeksu wskazał, że w codziennych zakupach najlepiej kierować się zdrowym rozsądkiem.

– Trzeba pamiętać, że cena jest ciągle istotnym wyznacznikiem zakupowym. Bardzo często sieci handlowe wywierają presję na producentów żeby dostarczyli produkt w określonej cenie, często niskiej. Producenci, projektując swoje produkty, wychodzą często z bardzo ambitnych założeń wysokiej jakości, co następnie zderza się z rzeczywistością współpracy z siecią handlową. Idziemy z fantastycznym produktem, a sieć mówi, że umieści go na półce, ale za połowę sugerowanej ceny. Producent musi wówczas podjąć decyzję: albo zrezygnować ze współpracy albo wyprodukować taniej i pójść na pewne kompromisy. Nie oznacza to, że produkt będzie gorszy czy mniej bezpieczny, ale pewnie będzie miał niższą jakość niż pierwotnie zakładano – dodał.

Kowalewski przekonuje jednak, że jeżeli będziemy wybierać produkty lepszej jakości, można się spodziewać, że rynek się do tego dostosuje.

– Konsumenci głosują portfelami. Dzięki rozwojowi social mediów konsumenci uzyskali potężne narzędzie wpływu. Kiedyś nasze mody kształtowali marketerzy z wielkich korporacji. Dzisiaj możemy bardzo łatwo wypowiedzieć się i dać do zrozumienia producentom czego chcemy i czego nie chcemy. Gra rynkowa toczy się dzisiaj między przekonaniami konsumentów, którzy wierzą w pewne prawdy, półprawdy, ale i mity. Chcieliby odżywiać się zdrowo, tanio, bezpiecznie, produktami o wysokiej jakości i przemysł na to odpowiada. Często odpowiada sugerując, że pewne produkty są zdrowsze od innych, bo pozostałe zawierają coś innego, a ta odpowiedź nie zawsze jest w pełni prawdziwa albo oparta o dowody naukowe. Dlatego rekomenduję zdrowy rozsądek. Patrząc na produkt zwracajmy uwagę na jego skład, ale i wartości odżywcze i podejmujemy rozsądne decyzje zakupowe – podsumował.

(30.11.2018 za PAP)


Współpraca