Andrzej Gantner: pół roku oczekiwania na ROP to dalsza niepewność

Choć ustawa o Rozszerzonej Odpowiedzialności Producentów miała obowiązywać od początku roku, projekt wciąż nie trafił pod obrady Sejmu, a po zakończeniu konsultacji brak jest jasnej informacji o dalszym kierunku prac. Dla firm z sektora rolno-spożywczego oznacza to przedłużającą się niepewność kosztową i organizacyjną, która utrudnia planowanie inwestycji oraz przygotowanie się do wymogów wynikających z unijnego rozporządzenia PPWR.

Brak wiedzy o efektach przeprowadzonych konsultacji
Olimpia Wolf, dziennikarka portalspozywczy.pl: Ustawa o Rozszerzonej Odpowiedzialności Producentów miała obowiązywać od 1 stycznia, tymczasem wciąż jej nie ma. Z zapowiedzi wiceminister klimatu i środowiska Urszuli Zielińskiej wynika, że regulacja może pojawić się dopiero za pół roku. Czy z punktu widzenia firm spożywczych to dobra wiadomość, bo daje czas na dopracowanie przepisów, czy raczej przedłużająca się niepewność, która utrudnia planowanie kosztów i decyzji inwestycyjnych?

Andrzej Gantner, dyrektor i wiceprezes Polskiej Federacji Producentów Żywności: Największym problemem pozostaje brak wiedzy o efektach przeprowadzonych konsultacji. Zgłoszono bardzo dużą liczbę uwag, w tym poprawki o charakterze fundamentalnym ze strony sektora rolno-spożywczego, jednak do dziś nie ma jasnej informacji, które z nich zostały uwzględnione i w jakim kierunku zmierza projekt. To istotnie utrudnia planowanie i pogłębia niepewność po stronie przedsiębiorców. Przedłużający się brak jakiegokolwiek poważnego dialogu w tym temacie pogłębia tylko konflikt wokół koncepcji MKiŚ. Minął praktycznie rok od momentu, w którym strony poznały koncepcję MKiŚ dotyczącą systemu ROP i dalej jesteśmy praktycznie w punkcie wyjścia.

Jako Polska Federacja Producentów Żywności wraz z 37 innymi organizacjami sektora od początku konsekwentnie wskazujemy, że Rozszerzona Odpowiedzialność Producentów (ROP) nie może przyjąć formy parapodatku, oderwanego od celów środowiskowych i racjonalności ekonomicznej. System ROP powinien opierać się na efektywnych rozwiązaniach o potwierdzonej skuteczności. Takim rozwiązaniem jest system oparty na prywatnych organizacjach ROP (obecnie odzysku) o odpowiednim kapitale i wiedzy, działających pod ścisłą kontrolą państwa, a nie na biurokratycznym monopolu państwowego urzędu podległego władzy politycznej.

Jako cały sektor rolno-spożywczy nie akceptujemy zaproponowanej w rozdziale 7 projektu UC100 centralizacji systemu w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). NFOŚiGW jest instytucją powołaną do finansowania inwestycji prośrodowiskowych, a nie do operacyjnego zarządzania gospodarką odpadami opakowaniowymi i współpracy z producentami, chociażby w zakresie ekoprojektowania. Skala i złożoność takiego mechanizmu wymagają zupełnie innych kompetencji oraz narzędzi, co jest szczególnie widoczne w opakowaniach do żywności, które stanowią ponad 60% wszystkich wprowadzanych na rynek opakowań. Ścisły dialog i współpraca z naszym sektorem przy tworzeniu nowoczesnego i efektywnego ROP nie powinny zależeć od dobrej woli urzędników, a być ich obowiązkiem.

Warto w tym miejscu jednoznacznie odnieść się do często powtarzanego zarzutu. Nie jest prawdą, że branża spożywcza nie chce ponosić kosztów selektywnej zbiórki i przygotowania do recyklingu swoich opakowań, a nasze krytyczne uwagi mają na celu wyłącznie powstrzymanie wprowadzenia nowego systemu ROP w Polsce. Producenci żywności i napojów są świadomi obowiązków wynikających z unijnej dyrektywy odpadowej, a w szczególności z art. 8a, i deklarują gotowość do ich realizacji. Sprzeciw budzi natomiast model, który jest niesprawiedliwy kosztowo dla naszego sektora i generuje poważne ryzyka w krytycznych dla gospodarki żywnościowej i konsumentów obszarach. Obecny projekt w praktyce oznaczałby to, że to właśnie rolnicy, przetwórcy i konsumenci żywności ponosiliby znaczącą część obciążeń systemu, podczas gdy z recyklatu korzystałyby zupełnie inne sektory.

Od samego początku wskazujemy, że czerwoną linią dla jakiegokolwiek systemu ROP jest jego neutralność organizacyjna i finansowa wobec bezpieczeństwa i jakości żywności oraz ryzyka wzrostu jej marnowania. System nie może karać producentów żywności za bezwzględną konieczność utrzymania bezpieczeństwa produktu i bezpieczeństwa żywnościowego społeczeństwa. Projekt UC100 niestety bardzo mocno narusza te zasady i nigdy w tej postaci nie będzie zaakceptowany przez sektor rolno-spożywczy. Widzimy duże zrozumienie dla tych argumentów ze strony Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi i ciągle liczymy, że w końcu dojdzie do rzetelnego i transparentnego dialogu z MKiŚ w tej sprawie.

Poważnym problemem jest również niejako systemowe rozerwanie współpracy pomiędzy wprowadzającymi opakowania a recyklerami, co w praktyce utrudnia skuteczne ekoprojektowanie opakowań. W tym procesie olbrzymią rolę odgrywają właśnie organizacje odzysku, które według UC100 mają praktycznie zniknąć z rynku. W przypadku żywności ma to szczególne znaczenie, ponieważ jakiekolwiek zmiany materiałów opakowaniowych i rodzajów użytych opakowań mają wymierny wpływ na bezpieczeństwo i trwałość produktu.

Ekoprojektowanie w naszym sektorze jest zatem procesem wielowymiarowym i kosztownym, na końcu którego powinno dojść do zwiększenia ilości opakowań nadających się do recyklingu, a nie do spalenia w gminnych spalarniach. Ekoprojektowanie jest ściśle powiązane z ekomodulacją, czyli stawkami opłat za wprowadzane opakowania. W sektorze rolno-spożywczym nie może to być proces zero-jedynkowy, bo części obecnych opakowań nie da się zmodyfikować bez naruszenia bezpieczeństwa, jakości i trwałości żywności, czego Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz projekt UC100 zupełnie nie widzą. W konsekwencji producenci żywności byliby obciążani dodatkowymi opłatami wyłącznie z tytułu utrzymywania wymaganych standardów bezpieczeństwa żywności. Tego rodzaju rozwiązań sektor rolno-spożywczy nie może zaakceptować. Również żaden rozsądny polityk nie powinien się zgodzić na takie skutki UC100.

Dalszą część artykułu można przeczytać na: portalspozywczy.pl

 

Współpraca