Badanie mleka zbiornikowego źródłem informacji o stadzie

26.11.2018 -

Niebawem pojawi się możliwość badania próbek mleka zbiorczego pod kątem kilkunastu patogenów. Będzie to cenna informacja o dominujących w stadzie drobnoustrojach odpowiedzialnych za występowanie mastitis.

O nowe badanie dla producentów mleka pytaliśmy dr n. wet. Sebastiana Smulskiego z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

– To narzędzie pozwoli nam bez żadnych szczegółowych badań, pobierania mleka ćwiartkowego, określić cały profil szczepów bakterii, które dominują w stadzie – informuje dr Smulski.

Zdaniem Smulskiego takie narzędzia, co prawda mogą już być dostępne na rynku, ale są one mało szczegółowe, ponieważ ograniczają się jedynie do czterech patogenów. Natomiast omawiana usługa będzie dawała odpowiedź aż na szesnaście patogenów, również takich, które nie rosną w klasycznym badaniu, jak Mycoplasma, Clostridium, czy Prototheca.

– Myślę, że to może być także narzędzie dla zakładów mleczarskich, które chciałyby weryfikować jakość produkowanego mleka – mówi specjalista.

Postępowanie będzie proste, gdyż będzie wymagało od hodowcy jedynie pobrania próbki mleka ze zbiornika i wysłania jej do laboratorium w Poznaniu. Pytanie, co z taką wiedzą dalej robić?

– Otrzymując wynik badania, wiemy czego się spodziewać w swoim stadzie. Jeśli w badaniu wychodzi gronkowiec złocisty, oznacza to, że trzeba nałożyć duży nacisk na dezynfekcję podczas doju oraz wyłapywanie krów świeżo wycielonych zakażonych gronkowcem. Z kolei, gdy okaże się, że problemem jest paciorkowiec wymieniowy, to wiadomo, że trzeba stosować długie leczenie. Jeśli natomiast w badaniu wyjdzie Prototheca, to nie stosujemy wtedy leczenia antybiotykami – tłumaczy dr Smulski.

Udostępnienie możliwości badania mleka zbiornikowego planowane jest od przyszłego roku. Co ciekawe, okres oczekiwania na wynik może być krótszy niż w przypadku klasycznego badania. Szacuje się, że cena usługi będzie wynosić poniżej 100 zł.

(26.11.2018 za Łukasz Chmielewski, farmer.pl)


Współpraca