Czy pozytywy zrównoważą kontrowersje? Dietetyczka o piramidzie żywieniowej USA

Oprócz pozytywnych aspektów nowych amerykańskich wytycznych żywieniowych, takich jak nacisk na pełnoziarniste produkty czy większe spożycie warzyw, owoców, zdrowych źródeł tłuszczu oraz białka, są również kontrowersje, na które zwraca uwagę w komentarzu dla Portalu Spożywczego dietetyczka, Marta Buczkowska.

Wśród pozytywnych aspektów nowych amerykańskich wytycznych i odwróconej piramidy żywieniowej wymienionych przez dietetyczkę, założycielkę profilu @platefortheplanet, Martę Buczkowską jest m.in. taka kwestia jak nacisk na pełnoziarniste produkty, które powinny stanowić podstawę zdrowej, zbilansowanej, przyjaznej planecie diety. Podobnie, jak w poprzednich edycjach, wytyczne zachęcają do zwiększenia spożycia warzyw, owoców, zdrowych źródeł tłuszczu oraz białka, które mają pozytywny wpływ na zdrowie człowieka – dodała ekspertka.

– Wśród pozytywów dokumentu należy również wymienić nacisk na zdrowie jelitowe i mikrobiom – wytyczne zalecają spożycie błonnika oraz fermentowanych produktów spożywczych, jak miso czy kefir, a także uwzględnienie w wytycznych różnych grup populacyjnych – np. wegan i wegetarian, osób z chorobami przewlekłymi czy kobiet karmiących piersią – zaznaczyła Marta Buczkowska. Nie bez znaczenia jest również atrakcyjna wizualnie strona internetowa oraz dokument z wytycznymi dołączony do piramidy – przemawia do mnie nowoczesność przekazu, która może przekładać się na zwiększone zainteresowanie nowymi rekomendacjami ogółu społeczeństwa. 
 

Kontrowersje związane z nowymi wytycznymi i piramidą żywieniową USA
Marta Buczkowska odniosła się również do kwestii, które są dla niej najbardziej zaskakujące w kontekście nowych amerykańskich wytycznych żywieniowych. Według ekspertki umiejscowienie masła oraz łoju wołowego w piramidzie jako źródła zdrowych tłuszczów (mimo że w wytycznych znajdziemy rekomendacje, aby do diety włączać oleje roślinne, takie jak oliwa z oliwek) jest zupełnie sprzeczne z tym, co nauka mówi o wpływie ich spożycia na zdrowie sercowo-naczyniowe.

– Wydaje się, że ten aspekt zaleceń był silnie lobbowany przez szefa departamentu zdrowia RFK Kennedy'ego, który wielokrotnie publicznie wypowiadał się, zdradzając swój pozytywny stosunek do tłuszczów zwierzęcych – dodała.
W zaleceniach, jak podkreśliła Buczkowska, czytamy, że wprowadzając nowe wytyczne, rząd chce skupić się na promowaniu 'prawdziwego, nieprzetworzonego jedzenia' (real food).

– Mimo że ogólny kierunek i nacisk na nieprzetworzone i niskoprzetworzone jedzenie jest dobry, to uważam, że przekaz zawarty w zaleceniach jest zbyt rozmyty i może być niezrozumiały dla ogółu społeczeństwa; np. nie istnieje ogólnie przyjęta definicja "ultraprzetworzonego jedzenia" – a w popularnej klasyfikacji NOVA chleb z dodanym błonnikiem i fortyfikowany witaminą B oraz chipsy znajdują się w tej samej 'ultraprzetworzonej' kategorii. Dodatkowo same wytyczne, którym nie towarzyszą realne zmiany w środowisku żywieniowym (w prawodawstwie, subsydiach, podatkach itd.), raczej nie doprowadzą do zmniejszenia spożycia ultraprzetworzonej żywności – dodała. 
 

"W Stanach niedobór białka nie jest znaczącym problemem zdrowia publicznego"
Kolejny aspekt, który według ekspertki budzi kontrowersję w tym temacie to zwiększenie rekomendacji dotyczących spożycia białka do 1,2-1,6 g/kg masy ciała. Mimo że białko w diecie jest bardzo ważne, to według Marty Buczkowskiej, te rekomendacje odwracają uwagę od tego, co naprawdę ma znaczenie.

– W Stanach niedobór białka nie jest znaczącym problemem zdrowia publicznego – w przeciwieństwie do zbyt niskiego spożycia błonnika, o którym w wytycznym możemy przeczytać bardzo mało. Dodatkowo piramida kładzie dosyć mały nacisk na roślinne źródła białka, jak strączki, pestki, nasiona czy tofu, a wśród zdrowych źródeł białka umieszcza tłusty nabiał i czerwone mięso – co (ponownie) stoi w sprzeczności z ogromną ilością badań, pokazujących negatywny wpływ tych źródeł białka na zdrowie człowieka oraz zdrowie planetarne. Wśród naukowców, którzy współtworzyli i/lub recenzowali wytyczne, zasiada kilka osób blisko związanych z przemysłem mleczarskim czy mięsnym, co moim zdaniem – powinno wzbudzać wiele wątpliwości co do rzetelności wytycznych – dodała.

Szczególnie rozczarowujący w odniesieniu do nowych wytycznych jest zdaniem dietetyczki brak uwzględnienia zdrowia planetarnego. Rozczarowujący, ale jak dodała, nie zadziwiający, patrząc na dotychczasowe działania administracji Trumpa) – biorąc pod uwagę październikową publikację drugiej edycji renomowanego EAT Lancet Commission's Report w szczegółach omawiającego zasady diety planetarnej.

– Raport ten odbił się szerokim echem na całym świecie, a od jego publikacji kilka krajów (w tym Holandia) oficjalnie uwzględniło zasady diety planetarnej w swoich wytycznych żywieniowych. Liczba krajów uwzględniających ten aspekt w oficjalnych krajowych rekomendacjach dietetycznych wynosi już ponad 37 – dodała ekspertka. 

Wątpliwości Marty Buczkowskiej wzbudza też układ graficzny samej odwróconej piramidy. Jak uważa, może być on mylący, a z grafiki nie wynika, która z grup żywieniowych powinna stanowić większość diety. „Osobiście uważam, że forma talerza (albo nawet tradycyjnej piramidy) jest dużo czytelniejsza” oceniła dla Portalu Spożywczego dietetyczka, Marta Buczkowska. 









 

Współpraca