Krzysztof Wróblewski gościł Sławomira Izdebskiego, przewodniczącego rolniczego OPZZ. Tematem spotkania były narastające napięcia w polskim rolnictwie i zapowiadana fala protestów.


Izdebski podkreślił, że obecne demonstracje są dopiero początkiem, a OPZZ już prowadzi rozmowy z górnikami o dużym, wspólnym marszu na Warszawę, który – jak w przeszłości – ma zgromadzić nawet 50–60 tys. uczestników.

Gość ostro krytykował politykę państwa wobec rolników, wskazując na brak działań wspierających rynek, niewystarczającą ochronę hodowli i zaniechania w walce z ASF. Sporo miejsca poświęcił również konieczności reformy gospodarki łowieckiej, argumentując, że obecny system – oparty na dekrecie z 1952 r. – nie chroni ani rolników, ani budżetu państwa. Według Izdebskiego brak odpowiedzialności dzierżawców obwodów łowieckich sprzyja rozprzestrzenianiu ASF i generuje ogromne koszty, które mogłyby trzykrotnie oddłużyć polskich rolników.

W rozmowie poruszono też kwestie finansowania rolnictwa. Izdebski ocenił, że kredyty oferowane jako forma pomocy są w praktyce mało dostępne, głównie ze względu na wymóg zdolności kredytowej, której wiele gospodarstw – w warunkach niskiej opłacalności – nie posiada.

Sporo uwagi poświęcono również zagrożeniom zewnętrznym – umowie Mercosur, konkurencji ze Stanów Zjednoczonych oraz problemowi utraty rynków zbytu. Izdebski bronił gospodarstw rodzinnych, wskazując na rosnącą dominację dużych ferm, likwidację małych masarni i ograniczenia związane z zakazem uboju gospodarczego.

W końcówce rozmowy odniesiono się do powracającego wątku śmierci Andrzeja Leppera. Izdebski otwarcie stwierdził, że lider Samoobrony nie popełnił samobójstwa, a jego gospodarstwo – wbrew powtarzanym narracjom – nie było zadłużone w momencie śmierci. Zaapelował o ponadpolityczne, rzeczowe wyjaśnienie tej sprawy.
 

Współpraca