Marki własne zniszczą polskie mleczarstwo?

Krzysztof Wróblewski rozmawia z Jarosławem Malczewskim, prezesem Polskiej Grupy Mleczarskiej i ekspertem rynku mleka.


Głównym tematem wywiadu jest poważny kryzys w branży mleczarskiej oraz gwałtowny spadek cen tłuszczu mlecznego, śmietany przerzutowej i masła. Malczewski przypomina, że podobna sytuacja miała miejsce jedynie w latach 2008–2009, czyli w najgłębszym kryzysie mleczarskim ostatnich dekad.

Prezes omawia bieżące ceny: śmietana przerzutowa spadła do 20 groszy za jednostkę tłuszczową, a mleko przerzutowe do ok. 1,5 zł za litr. Podkreśla, że dalsze obniżki są bardzo prawdopodobne, także ze względu na niskie ceny masła na świecie oraz fakt, że od 1 stycznia produkty mleczarskie z USA będą mogły trafiać na rynek europejski bez cła, co zrównuje ceny z notowaniami giełdowymi.

Wróblewski i Malczewski poruszają również problem dramatycznej sytuacji mleczarni, które już teraz – według nieoficjalnych danych – generują duże straty. Prezes wyjaśnia, że w całej Europie ceny mleka spadają, zauważalnie zwłaszcza w Holandii, a jeszcze niższe są w USA i Nowej Zelandii. Mimo to zagraniczni producenci osiągają wysoką rentowność dzięki niższym kosztom, czego w Polsce nie da się powtórzyć — koszty produkcji (średnio 1,74 zł/l) stale rosną, a gospodarstwa są zadłużone z powodu inwestycji.

Pojawia się wątek rynku chińskiego, który także przeżywa kryzys, choć produkcja jest tam coraz bardziej skoncentrowana i oparta na wielkich fermach o ogromnej wydajności. Rosnąca produkcja i konsolidacja nie dają jednak szansy na szybkie ożywienie eksportu z Polski.

Malczewski wskazuje, że polskie mleczarstwo obecnie skazane jest głównie na rynek krajowy – a tam, jego zdaniem, konieczna jest zmiana w sposobie promocji produktów. Omawia francuskie postulaty dotyczące informowania konsumentów o tym, jaką część ceny produktu otrzymuje rolnik, oraz krytykuje nieskuteczne formy promocji w Polsce. Podkreśla potrzebę kampanii opartych na faktach naukowych i promujących zdrowotne wartości nabiału, takich jak te wskazywane przez prof. Grażynę Cichosz.

Znaczna część rozmowy dotyczy także problemu marek własnych sieci handlowych, które — zdaniem prezesa — marginalizują polskich producentów. Ostrzega, że po otwarciu rynku na import z USA, Meksyku, Mercosur i Ukrainy, polskie marki producenckie mogą nie przetrwać, jeśli państwo nie wprowadzi limitów marż i nie uporządkuje zasad funkcjonowania marek własnych.

W końcowej części rozmowy pojawia się temat konieczności stworzenia polskiej sieci handlowej. Zdaniem Malczewskiego jedyną firmą zdolną do tego jest Orlen, mający kapitał, rozpoznawalność i zaufanie społeczne. Jednocześnie podkreśla, że takie projekty muszą być ponadpolityczne, a problemy rolnictwa nie powinny być przedmiotem sporu, lecz troską całego społeczeństwa.

Rozmowę zamyka wspólna refleksja o potrzebie realnych działań systemowych, które mogłyby uratować polskie mleczarstwo przed załamaniem podobnym do tego, jakie dotknęło sektor trzody chlewnej.
 

Współpraca