Na świecie mamy nadprodukcję mleka. To spowoduje spadek cen

Z tego co obserwujemy na światowym rynku, widać, że szczególnie ceny masła zaczęły spadać. Te spadki są znaczące – mówi Andrzej Jarmasz, prezes Strzeleckiej Spółdzielni Producentów Mleka.

Rynek mleka czeka korekta
Z uwagi na to, że w Unii Europejskie i na świecie jest większa produkcja, a ostatnie cztery lata były dla producentów mleka latami dobrymi, co przełożyło się na wzrost produkcji mleka w Polsce, Europie i na świecie.

Jeżeli mamy dużo towaru na rynku, to przykłada się to na korektę ceny. Jak duża będzie to korekta to pokażą październik, listopad, grudzień. Wówczas dopiero dowiemy się, do jakiego poziomu będziemy musieli obniżyć ceny mleka – mówi Andrzej Jarmasz
Dodaje, że na pewno korekta będzie, ale nie jesteśmy w stanie stwierdzić jak duża. Teraz nie jesteśmy w stanie ocenić jak zachowa się rynek.
Zauważa, że po każdej korekcie jest również odbicie.


Uwolnienie rynku od nadmiaru mleka
Spółdzielnia jest znaczącym eksporterem mleka surowego.

  • Z mleka, które eksportuje, dziennie mogłoby powstać 60 ton sera.
  • Gdyby taka ilość mleka została w Polsce, to rocznie można z niej wyprodukować ponad dwadzieścia tysięcy ton sera.
  • Dziennie wywozi około 20-25 cystern mleka.
W północno-zachodniej Polsce praktycznie nie ma już mleczarń, które mogłyby zagospodarować ten surowiec.


Fundusz Promocji Mleka jest źle wykorzystywany
Andrzej Jarmasz odniósł się również do propozycji podniesienia składki na Fundusz Promocji Mleka.

W swoim założeniu, FPM miał zbierać środki, które byłyby przeznaczone na rozwój konsumpcji krajowej. Niestety od wielu lat, środki te rozchodzą się na drobne – są wydawane na różne imprezy, co nie przynosi efektu wzrostu konsumpcji. Pomysł, aby składkę na Fundusz zwiększyć dwukrotnie jest nie do pomyślenia. Można by o tym dyskutować, gdyby pieniądze te były przeznaczone na ogólną reklamę produktów spożywczych – uważa prezes Jarmasz.
 

Współpraca