Odkrywanie mlecznej Ameryki...
Rok 2026 zapowiada się jako jeden z najtrudniejszych dla branży mleczarskiej od lat. O presji cenowej, nadprodukcji mleka w Europie, zagrożeniach płynących z umów handlowych oraz potrzebie systemowych rozwiązań dla polskiego mleczarstwa rozmawiają Krzysztof Wróblewski i Jarosław Malczewski, prezes Polskiej Grupy Mleczarskiej.
W rozmowie dla Polski Rolnej Jarosław Malczewski szczegółowo analizuje aktualną sytuację na rynku mleka, wskazując, że trudności sektora były widoczne już jesienią ubiegłego roku. Jak podkreśla, zarówno rolnicy, jak i mleczarnie zapłacili wysoką cenę za spadki cen produktów mleczarskich, przy czym to zakłady przetwórcze w wielu przypadkach zamknęły rok z wyraźnymi stratami finansowymi.
Prezes Polskiej Grupy Mleczarskiej tłumaczy mechanizmy presji cenowej, odnosząc się do notowań Global Dairy Trade, sytuacji na rynku amerykańskim oraz rosnącej nadprodukcji mleka w Polsce i w Niemczech. Szczególną uwagę poświęca zjawisku mleka przerzutowego, które — jego zdaniem — destabilizuje rynek i bezpośrednio wpływa na obniżanie cen skupu.
W rozmowie nie zabrakło również wątków geopolitycznych i handlowych. Jarosław Malczewski ostrzega przed skutkami umów o wolnym handlu, w tym z USA, krajami Mercosur, Indiami oraz Ukrainą, wskazując, że w wielu przypadkach rolnictwo staje się „kosztem ubocznym” wspierania gospodarek wysokoprzemysłowych. Jego zdaniem polskie mleczarstwo pozostaje sektorem eksportowym bez silnej marki, co znacząco osłabia jego pozycję negocjacyjną.
Rozmowa kończy się mocnym akcentem systemowym — postulatem stworzenia mapy zagrożeń dla sektora, urealnienia cen interwencyjnych w UE oraz budowy krajowej platformy żywnościowej i giełdy towarowej, która mogłaby stać się realnym punktem odniesienia dla cen i wzmocnić pozycję zarówno rolników, jak i przetwórców.









