Prezes Polmlek: Ważne, żeby nie stać się zakładnikiem marki własnej
– Klient nie jest związany z producentem marki własnej, tylko z marką własną. Jeżeli wypadniesz, zastąpi cię następny. Marka własna to ilość, duży przerób i niska marżowość – mówił Marcin Witulski, prezes Polmlek, podczas FRSiH 2025.
Laktoferyna i innowacje w Polmleku
16 września Polmlek pochwalił się nową linią do produkcji laktoferyny. Firma produkuje ją już od kilku miesięcy. Jak przyznał Marcin Witulski, nie zdecydowaliby się na to bez prac laboratoryjnych.
O laktoferynie Polmlek myślał już od kilku lat. Firma próbowała produkować ją już 3 lata temu, jednak nic z tego nie wyszło. Na dobre ruszono dopiero po spotkaniu z prof. Wojciechem Białasem z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Okazało się, że naukowcy z UPP pracują nad laktoferyną i laktoperoksydazą już od kilka lat. Młodzi profesorowie spotkali się pracownikami Polmleku. Pasja naukowa spotkała się z pasją produkcyjną.
– Wiedzieliśmy, że razem coś zrobimy – wspominał prezes.
Projekt był bardzo innowacyjny, dlatego został oceniony najwyżej i stał się numerem jeden NCBiR. Była to inwestycja rzędu 100 mln zł.
Laktoferyna otworzyła Polmlekowi furtkę na inne produkty, nad którymi firma już pracuje.
– Staliśmy się bardzo wyspecjalizowanym producentem. To są branże farmaceutyczne. Już od 20 lat jesteśmy liderem w Polsce we frakcjonowaniu mleka. Byliśmy pierwszym producentem WBC w Polsce. Jesteśmy jedynym producentem laktozy w Polsce. Ciągle pracujemy nad tym, co z mleka można jeszcze wyciągnąć. Laktoferyna jest kolejnym krokiem milowym – opowiadał Marcin Witulski.Współpraca nauki z biznesem jest bardzo ważna
– Uniwersytet w Poznaniu dokładnie wiedział, jak z nami pracować. Mieli już opracowane podstawowe technologie. Przetestowaliśmy wszystko już na żywym organizmie, na naszym mleku. Ryzyko tego projektu było duże – dodał.
– Naukowcy sami przychodzą do nas do pracy i w się u nas nie nudzą. Co tydzień rozmawiamy. Mam kącik B+R i słucham, co tam nowego jeszcze z tego mleka można wyciągnąć – mówił.
– To są procesy chromatograficzne. Tego jeszcze w mleczarstwie nikt nie wykorzystuje do żadnych technologii – podkreślał Marcin Witulski.
Laktoferyna Polmleku jest jedną z najlepszych dostępnych na rynku. Jest określana "różowym złotem". Ma właściwości antywirusowe, antybakteryjne, antygrzybiczne, wiąże żelazo.
Współpraca z sieciami i ryzyko marki własnej
Polmlek jest również dużym producentem marek własnych dla różnych sieci.
Jak przyznał, jest wiele zalet takiej współpracy, ale są też ryzyka. Największym ryzykiem dla producentów jest wywieranie presji cenowej przez sieci handlowe. Ważne, żeby nie stać się zakładnikiem marki własnej. Zawsze trzeba dywersyfikować sprzedaż. Konsument, kupując marki własne, nie przyzwyczaja się do producenta. Zwykle nie ma świadomości, że biorąc z półki np. ser marki własnej, co drugi dzień kupuje ser od innego producenta.
Wielkim zagrożeniem dla innowacji jest obecnie brak kadr. Bez fachowej wiedzy naukowej z innowacjami będzie coraz gorzej.
– Klient nie jest związany z producentem marki własnej, tylko z marką własną. Jeżeli wypadniesz, zastąpi cię następny. Marka własna to ilość, duży przerób i niska marżowość (...) Sieci handlowe bardzo często wymuszają na nas produkcję wręcz poniżej kosztów. To jest ciągła walka. Często jest tak, że my się po prostu nie godzimy na kolejną obniżkę i niestety wychodzimy z danego centrum. Dzięki temu, że mamy bardzo duży przerób i możemy dywersyfikować tę produkcję, to nie jest dla nas jakiś cios. Dla nas zarobek jest na produktach wysokospecjalistycznych, ale marki własne są obecne, będą obecne i my będziemy produkować je dalej – mówił prezes Polmlek.
– Wykorzystujemy wszystko, co w mleku jest zawarte. Jedyna słuszna droga to inwestowanie – podkreślił Marcin Witulski.
Marcin Witulski, prezes Polmlek, był prelegentem debaty "Innowacje i trendy w praktyce: od laboratorium do stołu", która odbyła się 17 listopada 2025 roku w ramach Forum Rynku Spożywczego i Handlu.







