Ceny zbytu powinny być dostępne !
Rosnąca produkcja mleka, problemy eksportowe i presja globalnej konkurencji – to główne czynniki wpływające dziś na pogarszającą się sytuację na rynku mleka. – Wchodzimy w decydującą fazę cyklu produkcyjnego – ocenia Jarosław Malczewski.
Rynek mleka w Polsce i Europie znajduje się w trudnym momencie. Jak wskazuje Jarosław Malczewski, prezes Polskiej Grupy Mleczarskiej i analityk rynku, zbliżający się sezonowy szczyt produkcji – przypadający na połowę czerwca – dodatkowo zwiększy presję podażową.
Już teraz obserwowany jest wzrost produkcji mleka, któremu sprzyjają warunki pogodowe. Jednocześnie sektor mierzy się z ograniczeniami eksportowymi wynikającymi z napięć geopolitycznych, rosnących kosztów transportu oraz konkurencji cenowej ze strony producentów spoza Unii Europejskiej.
Ekspert zwraca uwagę na istotną zmianę struktury rynku: obecnie widoczny jest deficyt białka mlecznego przy jednoczesnej nadwyżce tłuszczu, co przekłada się na zróżnicowanie cen produktów takich jak mleko w proszku i masło.
Dodatkowym wyzwaniem jest rosnąca konkurencja ze strony krajów takich jak Rosja czy Białoruś, które zwiększają eksport na rynki azjatyckie, w tym do Chin. Europa stopniowo traci udział w tych kierunkach.
Zdaniem Malczewskiego przyszłość europejskiego mleczarstwa leży w produktach o wysokiej wartości dodanej – żywności funkcjonalnej i specjalistycznej – zamiast w masowej produkcji konkurującej ceną.






