Komu przeszkadza polski węgiel ?
W czwartek 28 sierpnia w Warszawie w samo południe rozpoczął się protest górników. Zorganizował go Wolny Związek Zawodowy „Sierpień 80”. Został on wymierzony w Przemysława Motykę, oskarżanego o chęć zmiany Umowy Społecznej, oraz Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, krytykowaną za kwestię wątpliwej kontroli wydatków z Krajowego Planu Odbudowy.
Protestujący górnicy wyrażali sprzeciw wobec pomysłowi obniżania ich zarobków, domagali się również wyjaśnień, na co wydawane są środki z KPO. Górnicy protestowali m.in. przed biurami poselskimi Polski 2050. W demonstracji uczestniczyli również przedstawiciele innych branż związanych z energetyką i przemysłem. Do protestu przyłączyli się także rolnicy. Podczas manifestacji przedstawiono szereg postulatów, wśród których znalazły się: Obrona zapisów Umowy Społecznej, zgodnie z którą transformacja energetyczna ma przebiegać stopniowo, do 2049 roku. Transparentność w wydatkowaniu środków z KPO – związkowcy chcą wiedzieć, jakie projekty i inwestycje są finansowane z unijnych funduszy i w jaki sposób mają one wspierać branżę górniczą oraz regiony górnicze. Sprzeciw wobec przyspieszania likwidacji kopalń i działań, które zdaniem protestujących prowadzą do marginalizacji znaczenia górnictwa w krajowej energetyce. Ochrona miejsc pracy i zapewnienie sprawiedliwej transformacji dla pracowników sektora.







