Nowy budżet WPR to dramatyczna informacja dla sektora rolnego w Europie

W środę w Brukseli europejskie organizacje rolnicze uczestniczyły w symbolicznym marszu przeciwko historycznemu podejściu Komisji Europejskiej do dwóch kluczowych filarów europejskiej polityki rolnej: przyszłych ram budżetowych i WPR. W proteście uczestniczyła Agnieszka Maliszewska, Prezes Polskiej Izby Mleka i pierwsza wiceprzewodnicząca Cogeca.

Komisja Europejska niszczy Wspólną Politykę Rolną
W czasie, gdy trwają żniwa, Komisja faktycznie postanowiła zlikwidować „wspólny" charakter WPR poprzez ukryte cięcia budżetowe pod pozorem tzw. „funduszu jednolitego", a także całkowitą renacjonalizację uzasadnioną rzekomą zaletą uproszczenia administracyjnego. Czy Parlament Europejski i Rada Ministrów poprą to, co już teraz zapowiada się jako najgorsza reforma WPR? Najbliższe miesiące będą decydujące.

Proponowany budżet UE na rolnictwo na lata 2028–2034 wyniesie około  300 mld euro w ramach jednolitego funduszu (35%). Oznacza to cięcia w porównaniu z obecnym budżetem - 386,6 mld euro w cenach bieżących, a 343,95 mld euro w cenach z 2018 r. To dramatyczna informacja dla sektora rolnego w Europie – alarmuje Agnieszka Maliszewska, Prezes Polskiej Izby Mleka i pierwsza wiceprzedodnicząca Cogeca.
Copa-Cogeca od kilku miesięcy mobilizuje się, ostrzegając przed podejściem opartym wyłącznie na księgowości i niespójnością polityczną, która wynikałaby z przekształcenia WPR w „fundusz jednolity". Biorąc pod uwagę ogromne wyzwania stojące przed rolnictwem, Copa-Cogeca opowiada się natomiast za skonsolidowanym budżetem dostosowanym do inflacji oraz WPR, która zapewni przewidywalność i dobre funkcjonowanie jednolitego rynku.

Podczas gdy Komisja publicznie mówiła o zaangażowaniu zainteresowanych stron, dialogu integracyjnym i słuchaniu społeczności rolniczych, mamy teraz wyraźne dowody na to, że przewodnicząca von der Leyen faktycznie od miesięcy przygotowywała za kulisami radykalne, jednostronne i cyniczne podejście do rolnictwa UE i jego budżetu. Podobnie, w przedstawionej dzisiaj propozycji całkowicie zignorowano głosy i stanowiska Parlamentu Europejskiego i Rady Europejskiej. Rezultatem jest podejście, które jest nie do przyjęcia dla europejskich organizacji rolniczych.

Bardziej niż brak szczegółów dotyczących propozycji dotyczących WPR, które nie zostały jeszcze opublikowane i będą wymagały bardzo szczegółowej analizy, oraz brak jasności, prawdziwie szkodliwy jest komunikat wysłany dzisiaj przez najwyższe władze europejskie. Pod eufemizmami, debatami księgowymi i wygładzonymi hasłami kryje się bardziej niepokojąca prawda: fundamenty europejskiej polityki rolnej są podważane i rozmontowywane w dniu, który może przejść do historii jako czarna środa w Brukseli.
 

Odejście od historycznej polityki rolnej UE
Cięcia budżetowe, likwidacja dwóch filarów, utrata wspólnotowości i odejście Komisji od swojej historycznej polityki rolnej – czy można to interpretować inaczej niż jako sygnał porzucenia, obojętności i braku strategicznego priorytetu dla rolnictwa i społeczności wiejskich? – pyta Maliszewska

Niezależnie od podziału środków budżetowych, wiemy dokładnie, kto ucierpi najbardziej: gospodarstwa rodzinne – fundament naszego modelu. Gospodarstwa te przetrwały wiele kryzysów. Zapewniają one różnorodność, jakość i odporność naszych systemów żywnościowych i terytoriów. To właśnie tym rolnikom oklaskiwaliśmy podczas pandemii i to oni będą liderami zielonej transformacji, której domaga się Komisja. A jednak, biorąc pod uwagę sygnał wysłany przez budżet – w momencie rozpoczęcia nowego cyklu legislacyjnego i w obliczu zbliżającego się porozumienia między UE a Mercosurem – jak Komisja może oczekiwać, że w nadchodzących latach społeczność rolnicza nadal będzie ją słuchać i jej ufać?

Komisja powinna wziąć pod uwagę ponad 6000 organizacji, które podpisały naszą petycję w ciągu zaledwie kilku tygodni. Ich przesłanie jest jasne: głęboka i rosnąca troska – i tak, rosnąca złość – z powodu poczucia bycia ignorowanym, mimo że stanowią one podstawę europejskiego bezpieczeństwa (żywnościowego).

Tym, którzy czują się zszokowani, przerażeni lub oszołomieni środowymi zapowiedziami Komisji, mówimy, że to dopiero początek długiego procesu. Jak pokazaliśmy dzisiaj przed budynkiem Berlaymont wraz z licznymi posłami do Parlamentu Europejskiego reprezentującymi całe spektrum polityczne, wzywamy europejskich współprawodawców – w szczególności Komisję Rolnictwa i ministrów – do podjęcia tych dwóch spraw i przekształcenia słów poparcia dla rolnictwa w konkretne działania. Copa i Cogeca pozostaną silnie zmobilizowane w tym historycznym momencie dla sektora.

W marszu uczestniczyło ok. 500 osób, było ok. 40 europosłów i tylko 1 z Polski – Krzysztof Hetman.
Przed budynkiem komisji odbyły się też przemówienia liderów organizacji.

Kieruję moje słowa jako kobieta, prezes Polskiej Izby Mleka i wiceprezes do Cogeca, do kobiety która dziś decyduje o przyszłości naszych rolników. Proszę nie zapominać, ze ograniczając budżet Wspólnej Polityki Rolnej, ogranicza Pani nasze bezpieczeństwo żywnościowe, ogranicza Pani możliwość pracy młodym pokoleniom w rolnictwie, ogranicza Pani naszą przyszłość i suwerenność żywnościowa. Nie możemy zezwolić na to, aby zniszczyć przyszłość nowych pokoleń rolników, którzy chcą pracować i chcą zapewniać produkcję żywności – mówiła Agnieszka Maliszewska 
 

Współpraca