Politycy zawsze się wyżywią...
Zapraszamy na cykliczne spotkania z Krzysztofem Wróblewskim Redaktorem Naczelnym Polski Rolnej, na których będą poruszane tematy związane z sytuacją w rolnictwie a głównie dotyczące branży mleczarskiej.
Krzysztof Wróblewski w swojej wypowiedzi przypomina realia polskiej wsi sprzed kilkudziesięciu lat – istniało wtedy ponad 2 mln małych gospodarstw, w których powszechnie hodowano świnie i krowy. Produkcji żywności było sporo, jednak w sklepach często brakowało towaru, ponieważ znaczną część wieprzowiny, ziemniaków, cukru i innych produktów eksportowano na Wschód, głównie do krajów bloku radzieckiego. Dostawy na Zachód były minimalne, choć polskie masło czy mięso bywało cenione, nawet na dworze królewskim w Wielkiej Brytanii. W zamian za eksport Polska otrzymywała m.in. ropę, często po wysokich cenach.
Wróblewski wspomina ostrzeżenia z lat 70. o kryzysie spowodowanym spadkiem liczby świń i przypomina, że niedobory wieprzowiny miały konsekwencje polityczne. Podkreśla, że obecnie wyjście z Unii Europejskiej grozi utratą stabilnego rynku zbytu; sprzedaż na Wschód byłaby możliwa, ale po niepewnych cenach i warunkach. Choć nie uważa Unii za idealną, ocenia ją jako najlepsze dotąd rozwiązanie dla polskiego rolnictwa, które przed wojną było biedne, a w PRL-u borykało się z niedoborami. Apeluje o szacunek dla rolników i unikanie politycznej propagandy, przypominając, że politycy zawsze znajdą dla siebie środki, lecz społeczeństwo już niekoniecznie.











