Polmlek wydał prawie miliard na nowe technologie, wyda jeszcze więcej
2025 rok jest dla Grupy Polmlek czasem przełomu technologicznego. Rośniemy organicznie, jak nigdy dotąd. Budujemy nową strukturę Grupy, bo chcemy być graczem międzynarodowym. Do końca 2026 roku zakłady Grupy będą w 80% zautomatyzowane a robotyzacja osiągnie poziom równy branży automotive. Już we wrześniu zaprezentujemy pierwszą w polskim mleczarstwie superfood factory – mówi Jerzy Borucki, współwłaściciel Polmleku.
Świat mleczarski zmienia się szybciej niż przewidywano
Technika, automatyzacja i robotyzacja w naszych zakładach wyprzedziły wszelkie futurystyczne wizje o fabrykach przyszłości; AI, roboty, automaty, systemy integrujące, przemysł 4.0 – mamy to już dziś pod dachami zakładów.
Przyspieszyliśmy inwestycje w hi-tech, bo to się zwyczajnie opłaca. Rynek wymusza zmiany a my jesteśmy szybcy. Gdy w 2022 roku, jako pierwsi w branży głośno mówiliśmy, że skończył się czas prostych przewag konkurencyjnych dla całego „agrifood-u w Polsce”, wielu mleczarskich menadżerów, patrzyło na nas z niedowierzaniem. Po pierwszym półroczu 2025, jak na dłoni widzimy co się sprzedaje i co opłaca się produkować. Od miesięcy obserwowana jest silna nierównowaga na rynku tłuszczu mlecznego i białka. Widać, jak kształtują się ceny serwatki i gdzie jest największa dynamika eksportu. Z pewnością nie po stronie commodity, jak odtłuszczone mleko w proszku – wylicza Szymon Borucki z Polmlek Trading.Większe otwarcie na Chiny i państwa Azji Południowo-Wschodniej, to wyzwanie, które Polmlek realizuje skutecznie, sprzedając głównie wysokospecjalistyczne produkty – by to się spinało ekonomicznie potrzebujemy techniki.
Inwestycje w technikę, automatyzację i robotyzację w tym i pierwszej połowie przyszłego roku zamkną się kwotą znacznie powyżej miliarda złotych. Kierownictwo Grupy Polmlek chce przy tym pochwalić się dużą absorpcją środków z KPO oraz funduszy na badania i rozwój.
Praktycznie wszystkie spółki Grupy Polmlek przechodzą dynamiczną modernizację. Nowe linie w Piotrkowie Kujawskim, Raciążu, Końskich, Fortunie, Grudziądzu, Makowie Mazowieckim. Także mniejsze zakłady, jak Mleczarnia Gościno, Lacpol w Wolsztynie zyskują nowy sprzęt. Dziesiątki milionów złotych niemal w każdym kwartale inwestujemy w nasz największy zakład w Lidzbarku Warmińskim. Instalujemy nie tylko światowej klasy linie rozlewnicze, wyparki, roboty i automaty pakujące, ale także budujemy biogazownie, bioreaktory, nowe oczyszczalnie ścieków, automatyzujemy magazyny, zrobotyzujemy dystrybucję. To jest boom nienotowany dotąd w całej, naszej branży na taką skalę – wylicza Adam Grabowski.
Przez ostatnie lata bardzo dynamicznie rozwijaliśmy się poprzez przyjęcia i akwizycje na rynku. W tym roku skupiliśmy się na organicznym wzroście i doinwestowaniu naszych zakładów. To daje większą odporność na zawirowania i kryzysy, o 50% zwiększa nasze moce produkcyjne. Mamy gotowość do szybkiego dostosowania produkcji do potrzeb rynku wewnętrznego i eksportu do krajów trzecich. Dzisiaj dużo małych zakładów jest niewolnikami jednej technologii, jednego produktu. Mają konkretne moce produkcyjne, konkretną ilość mleka do przerobienia i technologie, która zawęża możliwości. My, jak wspomniał Szymon produkujemy to co najbardziej się opłaca, na miarę, dla partnerów z całego świata – dodaje Adam Grabowski.
Elastyczność produkcji, optymalizacja kosztów i szybkość podejmowania decyzji
Przebudowa struktury Grupy, konsolidacja zakładów w ramach spółek i ujednolicenie procesów zarządzania ma nam pomóc osiągnąć status gracza międzynarodowego. Mleczarscy giganci w Europie konsolidują siły wskutek widocznego kryzysu na starym kontynencie. Tylko w Polsce spośród krajów UE, w minionym roku wzrosła produkcja mleka.
Nie możemy przespać momentu, w którym i u nas problemy demograficzne i klimatyczne spowodują, że produkcja mleka zacznie spadać. Podobne zagrożenia dotyczą zakładów produkcyjnych – energia, koszty pracy. Na naszych oczach, z miesiąca na miesiąc zmienia się struktura zatrudnienia. Więcej niż pracowników obsługujących ręcznie końcówki linii potrzebujemy obecnie inżynierów procesu i automatyków, którzy zintegrują technologię produkcji i robotykę. Takich ludzi nie ma na rynku byt wielu. Myślimy, jak ich kształcić. Dlatego współpracujemy z uczelniami, tworzymy nowe programy nauczania – wylicza Adam Grabowski.
Otwarcie super food factory
Polmlek jako pierwszy w branży wkracza na rynek super food i farmacy.
Nowe produkty w brandach Polmlek i Fortuna
Produkty zdrowe, dietetyczne, wspomagające regenerację, diety – przy tym w poręcznej formie. To także nisza, w której firma upatruje przyszłość. Dlatego nowe linie do produktów pouch up uruchomiono nie tylko w Fortunie, ale także w Makowie Mazowieckim.
Przyglądamy się trendom, reagujemy i tu również chcemy zaskoczyć nowym podejściem do brandu. Mam na myśli produkty dla osób aktywnych, dbających o zdrowie. Nie byliśmy znani, jako Polmlek z tej strony, sądzimy, że pozytywnie zaskoczymy klientów i naszych dotychczasowych odbiorców nowym podejściem – wylicza Szymon Borucki
Szeroko uśmiechamy się do fanów specjalnych diet, zdradzimy, że już wkrótce pokażemy nowe oblicze wygodnego, smacznego produktu do wspomagania diety keto w wydaniu pouch up. Przykład wyjścia poza biznesowy core Polmleku to lody. Tego lata wprowadziliśmy na polski rynek lody typu sobret do samodzielnego zamrażania. Wygodne opakowanie, czyli saszetka z zakrętką z przedłużonym ustnikiem. Dla najmłodszych mamy serię produktów wspierających odporność dodatkiem błonnika prebiotycznego, a dla dorosłych serię szotów witaminowych o określonych funkcjonalnościach.
Będą dalsze przejęcia i akwizycje
Nie rezygnujemy z rozwoju przez akwizycje. Codziennie prowadzimy rozmowy z potencjalnymi partnerami z Polski i ze świata. Bardzo sobie cenimy doświadczenia zdobyte przy akwizycji Jibal w Maroku, z pewnością wykorzystamy przy dalszym rozwoju Grupy. W tym roku jednak ponad wszystko stawiamy na modernizację, automatyzację i robotyzację zakładów – pointują Andrzej Grabowski i Jerzy Borucki.






