Spożycie mleka w Polsce rośnie i będzie rosło nadal
Spożycie mleka w Polsce powoli, ale systematycznie rośnie. Na przestrzeni ostatnich 7 lat widać wyraźny wzrost. Równocześnie w tym czasie obserwowaliśmy sinusoidę cen – ceny raz rosły, raz spadały, co jedna nie przełożyło się na spowolnienie wzrostu konsumpcji mleka i jego przetworów.
Główny Urząd Statystyczny zbiera i publikuje dane nt. bilansowego spożycia mleka krowiego na mieszkańca w Polsce. „Bilansowe spożycie mleka krowiego na mieszkańca” to miara ilości mleka (łącznie z mlekiem użytym do przetworów) przypadająca statystycznie na jednego mieszkańca Polski w ciągu roku – liczona przez GUS w bilansie produktów mlecznych.
Bilansowe spożycie mleka krowiego na mieszkańca w Polsce (2018-2024, w litrach na osobę/rok)
| Rok | Spożycie mleka krowiego na osobę (l/rok) |
|---|---|
| 2018 | ok. 225–230 l |
| 2019 | ok. 235–240 l |
| 2020 | ~244 l/rok |
| 2021 | ~251 l/rok |
| 2022 | ~262 l/rok |
| 2023 | 276 l/rok |
| 2024 | ~282 l/rok (GUS dane wstępne publikowane w 2025) |
Jak widać, spożycie bilansowe mleka krowiego na osobę w Polsce wykazuje wyraźny trend wzrostowy w ostatnich latach – z ok. 225-230 l/rok w okolicach 2018 roku do około 282 l/rok w 2024 roku. Największym wzrostom towarzyszyły lata 2021-2023, np. z 244 l w 2020 r. do 276 l w 2023 r.
Każdego roku w Polsce statystycznie przypada więcej mleka na mieszkańca – zarówno z powodu rosnącej produkcji, jak i zmian konsumpcyjnych. Co interesujące, bilansowe spożycie mleka rośnie nawet pomimo zmian demograficznych np. starzenia się społeczeństwa.
Równocześnie obserwujemy okresowe wzrosty i spadki cen produktów mlecznych. W połowie 2024 r. średnia cena skupu mleka wynosiła ok. 195,04-200,63 zł/100 l (czyli około 1,95-2,00 zł/l) i była wyższa niż rok wcześniej. We wrześniu 2025 r. średnia cena skupu mleka wyniosła ok. 223,47 zł/100 l (~2,23 zł/l) i była wyraźnie wyższa niż w analogicznym miesiącu 2024 r. Oznacza to, że surowiec mleczny był droższy dla producentów/lub drożał w skupie na przestrzeni 2024–2025 r.
Jednak ceny skupu mleka mają ograniczony wpływ na ceny konsumpcyjne. Ceny detaliczne to ceny, które konsumenci widzą bezpośrednio w sklepach, na przykład za litr mleka, jogurty, kefiry czy masło. Pod koniec 2025 roku przykładowe ceny kształtowały się następująco: mleko pasteryzowane kosztowało około 3,02-3,06 zł/kg, mleko UHT 2,83–-,89 zł/kg, jogurt naturalny około 6,6 zł/kg, kefir około 4 zł/kg, natomiast masło od 29,8 do 32,5 zł/kg. Poziomy te wskazują, że ceny produktów mlecznych w sprzedaży detalicznej pozostają relatywnie wysokie. Zgodnie z danymi Główny Urząd Statystyczny oraz analizami rynkowymi, globalny indeks cen produktów mlecznych FAO był w 2024 roku wyższy niż rok wcześniej, co wynikało między innymi ze wzrostu cen masła i innych produktów mlecznych na rynkach światowych, monitorowanych przez FAO.
Analiza relacji między spożyciem a cenami pokazuje, że mimo presji cenowej spożycie mleka w Polsce utrzymuje trend wzrostowy. Rosnące spożycie mleka na mieszkańca sugeruje, że popyt na ten produkt pozostaje wysoki lub nawet rośnie, pomimo zmian cen. Wzrost konsumpcji mimo wyższych cen skupu i cen detalicznych może świadczyć o wzroście realnych dochodów gospodarstw domowych lub o zmianach preferencji żywieniowych Polaków. Jednocześnie wyższe ceny surowca oraz kosztów produkcji, a także wysokie ceny masła i innych przetworów mlecznych, wywierają presję na rynek mleczarski. Teoretycznie mogłoby to ograniczać popyt, jednak w praktyce konsumenci nie odwrócili się od produktów mlecznych, a spożycie nadal rośnie. Istotne jest również rozróżnienie pomiędzy ceną skupu mleka a ceną detaliczną – zdarza się, że ceny surowca rosną szybciej, podczas gdy ceny w sklepach, pod wpływem konkurencji i strategii promocyjnych sieci handlowych, rosną wolniej lub okresowo nawet spadają.
Rosnące spożycie mleka w Polsce potwierdza jego stabilną i ważną pozycję w diecie konsumentów, nawet w warunkach relatywnie wysokich cen. Ceny skupu mleka i produktów mlecznych w ostatnich latach pozostawały generalnie wyższe niż kilka lat wcześniej, co odzwierciedla zarówno ogólną inflację, jak i czynniki rynkowe, takie jak koszty produkcji, popyt eksportowy czy sytuacja na rynkach międzynarodowych. Brak wyraźnie negatywnego wpływu cen na poziom spożycia sugeruje natomiast, że konsumpcja mleka w Polsce jest stosunkowo stabilna i mało elastyczna względem umiarkowanych zmian cen – konsumenci kontynuują zakupy nawet przy wyższych cenach surowca i produktów gotowych.
Czynniki wzrostu spożycia mleka w Polsce
Wzrost spożycia produktów mlecznych w Polsce w ostatnich siedmiu latach, mimo wyraźnych wahań i ogólnego trendu wzrostowego cen, można wyjaśnić splotem kilku czynników ekonomicznych, społecznych i strukturalnych. Zjawisko to jest dobrze widoczne w danych publikowanych przez Główny Urząd Statystyczny, które pokazują jednoczesny wzrost bilansowego spożycia mleka na mieszkańca oraz wzrost cen skupu i cen detalicznych produktów mlecznych.
Po pierwsze, produkty mleczne w polskim modelu konsumpcji pełnią rolę dóbr podstawowych. Mleko, jogurty, kefiry, sery czy masło są stałym elementem codziennej diety i mają niewiele bezpośrednich substytutów. Z tego powodu popyt na nabiał charakteryzuje się niską elastycznością cenową – nawet istotny wzrost cen nie prowadzi do proporcjonalnego spadku spożycia. Konsumenci w większym stopniu ograniczają wydatki na dobra uznaniowe, niż rezygnują z podstawowych produktów żywnościowych.
Drugim istotnym czynnikiem jest wzrost dochodów gospodarstw domowych. W analizowanym okresie rosły nominalne wynagrodzenia oraz transfery społeczne, co w znacznym stopniu amortyzowało wpływ inflacji na siłę nabywczą. W efekcie, mimo wzrostu cen mleka i jego przetworów, udział wydatków na produkty mleczne w budżecie przeciętnego gospodarstwa domowego pozostał względnie stabilny, a dla wielu konsumentów realna dostępność tych produktów nie uległa istotnemu pogorszeniu.
Istotną rolę odegrała również zmiana postrzegania produktów mlecznych. W ostatnich latach nabiał coraz częściej kojarzony jest z dietą prozdrowotną – jako źródło pełnowartościowego białka, wapnia i produktów fermentowanych korzystnych dla mikrobioty jelitowej. Wzrost popularności jogurtów naturalnych, kefirów, skyru czy serów wysokobiałkowych sprawił, że część konsumentów traktuje produkty mleczne nie tylko jako tani składnik diety, lecz jako element świadomego wyboru żywieniowego, nawet jeśli wiąże się to z wyższą ceną jednostkową.
Wzrost spożycia mleka ma także charakter strukturalny. Dane bilansowe obejmują nie tylko mleko pitne, lecz również mleko wykorzystywane do produkcji serów, jogurtów i innych przetworów. W praktyce oznacza to, że Polacy niekoniecznie piją znacznie więcej mleka w czystej postaci, ale coraz częściej konsumują przetwory mleczne, w tym produkty bardziej przetworzone i o wyższej wartości dodanej. Zmiana struktury koszyka zakupowego sprzyja wzrostowi całkowitego spożycia mleka w ujęciu bilansowym, nawet przy rosnących cenach.
Dodatkowym czynnikiem był wzrost cen mięsa, szczególnie po 2021 r. W porównaniu z mięsem produkty mleczne stały się relatywnie tańszym źródłem białka, co sprzyjało częściowemu zastępowaniu mięsa nabiałem w diecie. Tendencja ta była widoczna zwłaszcza wśród konsumentów ograniczających spożycie mięsa z powodów ekonomicznych lub zdrowotnych, ale nie rezygnujących z białka zwierzęcego jako takiego.
Nie bez znaczenia pozostaje także silna konkurencja na rynku detalicznym. Rozwój marek własnych sieci handlowych, częste promocje oraz wojny cenowe sprawiają, że faktyczna cena płacona przez konsumenta często rośnie wolniej niż ceny rejestrowane w statystykach średnich. To powoduje, że wzrost cen jest przez gospodarstwa domowe odczuwany słabiej, niż wynikałoby to z danych makroekonomicznych.
Podsumowując, wzrost spożycia produktów mlecznych w Polsce mimo ich drożenia nie jest zjawiskiem sprzecznym z teorią ekonomii. Wynika on z niskiej elastyczności popytu na dobra podstawowe, wzrostu dochodów, zmiany nawyków żywieniowych, przekształceń struktury konsumpcji oraz warunków konkurencyjnych na rynku detalicznym. Wszystkie te czynniki razem sprawiają, że nabiał pozostaje jednym z najbardziej stabilnych elementów polskiej konsumpcji żywności.
Ma bardzo wymierne znaczenie dla firm mleczarskich. Gdy w wyniku napiętej sytuacji geopolitycznej niektóre kierunki eksportu stają się nie pewne, wzrost krajowej konsumpcji, niezależnie od wahań cen, jest wiadomością bardzo optymistyczną.






