Stefan Krajewski: 300 tys. dla młodego rolnika prowadzącego hodowlę...
Podczas debaty „Polskie Rolnictwo 2030 – bezpieczeństwo żywnościowe, suwerenność i przyszłość w obliczu kryzysów”, zorganizowanej 10 października na Zamku w Gniewie w ramach wydarzenia Złota Setka Polskiego Rolnictwa Tygodnika Wprost, Minister Rolnictwa Stefan Krajewski podsumował 21 lat obecności Polski w Unii Europejskiej i ocenił ten okres jako czas ogromnego rozwoju rolnictwa, przetwórstwa i przedsiębiorczości na wsi.
Minister podkreślił, że mimo niepewnej sytuacji geopolitycznej, wojen i światowych kryzysów, polskie rolnictwo pozostaje filarem bezpieczeństwa żywnościowego, a jego przyszłość zależy od konkurencyjności i zdolności do reagowania na dynamiczne zmiany rynkowe. Wskazał, że obecnie trwają równolegle trzy procesy finansowe – końcowe wydatkowanie środków PROW 2014–2020, realizacja KPO oraz planu strategicznego WPR 2023–2027 – a równocześnie trwają prace nad budżetem po 2027 roku.
Krajewski zaprezentował konkretne dane pokazujące stabilizację po kryzysie zbożowym związanym z importem z Ukrainy oraz zaznaczył, że kontrola graniczna i klauzule ochronne muszą skutecznie zabezpieczać polski rynek przed napływem produktów niespełniających europejskich norm. Wskazał też na znaczenie świadomych wyborów konsumentów, wspieranych przez programy „Produkt Polski” i „Kupuj Świadomie”.
W drugiej części wystąpienia minister odniósł się do systemu wsparcia rolników, podkreślając potrzebę sprawiedliwego podziału środków – pieniądze mają trafiać do tych, którzy faktycznie produkują, a nie tylko dzierżawią ziemię. Odniósł się także do dyskusji o dopłatach do zboża, wskazując, że rozwiązania muszą być długofalowe i systemowe, a nie krótkotrwałe i polityczne.
Krajewski zwrócił uwagę na konieczność reformy systemu ubezpieczeń rolniczych, który powinien stać się powszechny i skuteczny, oraz zapowiedział zwiększenie wsparcia dla młodych rolników, szczególnie tych prowadzących hodowlę. Na zakończenie podkreślił, że dialog z rolnikami musi opierać się na współpracy, a nie na krzyku i konfrontacji, bo tylko w ten sposób można wypracować realne rozwiązania dla przyszłości polskiej wsi.







