Afryka nie jest łatwym rynkiem dla mlecznych eksporterów

22.03.2019 -

– Afryka nie jest łatwym rynkiem lecz nie jedynym niosącym ryzyko. Chociażby w Europie codziennie podejmujemy mniejsze lub większe ryzyko. Jeśli ktoś nie jest ostrożny, to kłopoty może mieć wszędzie – powiedział Łukasz Jurkowski, prezes Związku Pracodawców, Eksporterów i Importerów Produktów Mleczarskich.

Zapytany, czy kraje afrykańskie są w pełni wypłacalne i czy nie ma dużych problemów z regulowaniem należności przez kontrahentów z Afryki, powiedział iż ryzyko zawsze istnieje. – Najlepsza oczywiście byłaby 100% przedpłata, ale wszyscy wiemy, że takie formy płatności, choć się zdarzają, to są jednak rzadkością. Przy transakcjach handlowych z Afryką wiele zależy od indywidualnego podejścia. Niektóre firmy współpracują tylko i wyłącznie z podmiotami na które można uzyskać ubezpieczenie. Ogranicza to zakres działalności, ale zapewnia bezpieczeństwo. Inne skupiają się tylko i wyłącznie na Algierii. Kraj ten, jako jeden z największych importerów produktów mleczarskich, organizuje zakupy w formie przetargów rządowych. Stanowi to gwarancję płatności i przyciąga wielu oferentów – mówi Łukasz Jurkowski.

Zwraca uwagę, że gro transakcji handlowych z krajami z tego kontynentu zawierane jest na zasadach „cash against documents”. Polega to na tym, iż eksporter instruuje bank do wydania odbiorcy towaru, dokumentów handlowych i tytułu własności produktów tylko i wyłącznie po otrzymaniu środków. – Taka forma obarczona jest pewnym ryzykiem i w wielu przypadkach przy jej stosowaniu eksporterzy wymagają również przedpłaty w wysokości 10-20% wartości kontraktu. Przedpłata tych 10-20% z jednej strony ma potwierdzić rzetelność klienta, z drugiej stanowi zabezpieczenie na wypadek ewentualnego powrotu produktów, gdyby kontrahent okazał się być nieuczciwy i nie zapłacił za towar – mówi prezes Jurkowski.

– Zdarza się bowiem, że klienci nie dysponują żadnymi środkami w momencie składania zamówienia. Dopiero, kiedy zakontraktowany produkt dociera do portu docelowego, starają się zorganizować środki na jego pokrycie. Przedpłaty więc w pewnym stopniu wiążą odbiorcę i eliminują tych najbardziej „zuchwałych” – dodaje.

(22.03.2019 za Roman Wieczorkiewicz, portalspozywczy.pl, fot. portalspozywczy.pl)


Współpraca