Ekspert ocenia ostatnie przejęcie Polmleku. Dobry ruch?

W ubiegłym tygodniu Polmlek ogłosił, iż kupił zakłady przetwórstwa owoców i warzyw Kampol-Fruit w Milejowie. O ocenę tego posunięcia poprosiliśmy Tomasza Stamirowskiego, Partnera Zarządzającego funduszu Avallon Sp. z o.o. Wcześniej Polmlek kupił od Avallon firmę Ceko.

Trudna rzeczywistość firm z segmentu mrożonek
Nasz rozmówca zwraca uwagę, że Kampol-Fruit to kolejny przykład burzliwej historii zakładów przetwórstwa owocowo- warzywnego – sektora, gdzie zaledwie nielicznym spośród wielu silnych niegdyś i rozpoznawalnych firm udało się przetrwać w pierwotnym kształcie i konsekwentnie rozwijać się rynkowo. Segment mrożonek owocowo-warzywnych od wielu lat pozostaje obszarem, w którym potencjał rozwojowy często ściera się z trudną rzeczywistością.

Obserwuję ten rynek zarówno z sentymentem – w połowie lat 90-tych przez blisko rok pełniłem funkcję prezesa dużych zakładów przetwórstwa owocowo-warzywnego w Tolkmicku, jak i pod kątem inwestycyjnym w AVALLON. Kampol był też w roku 2022 przedmiotem naszych analiz inwestycyjnych. Jak pokazała dalsza historia i upadłość spółki, decyzja o nieangażowaniu się w tę inwestycję okazała się trafna – zauważa Tomasz Stamirowski 


Ruch racjonalny, ale nie przełomowy
Nabycie od syndyka zakładów Kampolu w Milejówku postrzega jako racjonalny ruch ze strony Polmleku, choć jest ostrożny w określaniu go mianem strategicznego wejścia na rynek mrożonek.

Stamirowski zwraca uwagę na dużą dysproporcję skali obu podmiotów. Roczna sprzedaż Kampolu to zaledwie około 1 proc. przychodów Polmleku, którego obroty w 2024 r. przekroczyły 5,3 mld zł.

Dalsxza część artykułu na portalspozywczy.pl

Współpraca