Klęska opłaty recyklingowej. Polacy kochają foliówki

22.03.2019 -

Wpływy z opłaty recyklingowej będą znacznie niższe niż szacowano – wyliczyła „Wyborcza”. Czy to oznacza, że dzięki niej Polacy zaczęli chodzić na zakupy z torbami wielokrotnego użytku? – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.

Opłata recyklingowa obowiązująca od stycznia ubiegłego roku to recepta rządu na bezmyślne używanie foliówek. Według szacunków z 2017 roku statystyczny Polak zużywał ich rocznie (według różnych statystyk) od 250 do 490. Tymczasem Unia Europejska oczekuje od państw członkowskich, by ich średnie zużycie na mieszkańca z końcem tego roku spadło do 90. W 2025 roku na statystycznego Europejczyka ma przypadać 40 torebek.

Rząd założył, że jeśli sieci handlowe będą doliczać do każdej reklamówki 20 gr, ich zużycie w Polsce spadnie w 2018 roku do 150 na osobę, bo konsumenci zaczną zabierać ze sobą torby wielorazowe. Opłatą obłożył jednak tylko foliówki o grubości 15-50 mikrometrów. Cieńsze, tzw. zrywki, w które pakowane jest mięso, warzywa czy ryby, pozostają darmowe, a od grubszych toreb – choć są płatne – sieci handlowe podatku nie odprowadzają.

(22.03.2019 za Gazeta Wyborcza)


Współpraca