Mimo spadku poziomu skupu, nie zabraknie nam surowca
12.02.2019 -
– W tej chwili przerabiamy dziennie około miliona litrów mleka. Spółdzielnia w okresie swojej świetności przerabiała około 1,6 miliona litrów dziennie. Spadek jest zatem spory. To nie jest tak, że nagle straciliśmy 1/3 mleka. Pamiętajmy, że część mleka odeszła razem z zakładami w Kaliszu, Koninie i Sosnowcu, dlatego nie jest to aż tak dotkliwe dla Spółdzielni – powiedziała Iwona Grzybowska, prezes OSM Łowicz.
Podkreśla, że nie ma ryzyka, że spółdzielnia zostanie bez mleka i zabraknie surowca. – Nie ma takiego niebezpieczeństwa. Na chwilę obecną skup mleka unormował się i wierzymy, że wraz z poprawą kondycji finansowej spółdzielni i oferowanej ceny skupu mleka znaczna część rolników zdecyduję się na powrót z dostawami surowca do łowickiej spółdzielni – mówi prezes Grzybowska.
Przyznaje, że odejście dwóch zakładów zmieniło sytuację firmy. – Na pewno zmniejszyło obrót firmy o około 20%. Większość oferowanych przez nas asortymentów została przeniesiona do innych naszych zakładów. Część produkcji kaliskiej już odbywa się w Kutnie i Toruniu, pozostałe asortymenty są na etapie wdrażania, ze względu na związane z nimi inwestycje jakie musieliśmy ponieść, aby ich produkcja była możliwa – wyjaśnia Iwona Grzybowska.
Zapytana na jakim asortymencie będzie się teraz skupiał OSM Łowicz, powiedziała, iż w obecnej sytuacji firma będzie stawiać na produkty, na których będzie w stanie uzyskać najwyższą marżowość. – W związku ze spadkiem ilości mleka, stopniowo zmniejszamy produkcję mleka UHT, gdzie rentowność tego produktu jest bardzo mała. W zależności od sytuacji na rynku będziemy skupiać się na produkcji masła, serów dojrzewających, twarogów i galanterii – wymienia prezes OSM Łowicz.
(12.02.2019 za Roman Wieczorkiewicz, portalspozywczy.pl, fot. portalspozywczy.pl)






