Polmlek na FRSiH XVIII: W mleczarstwie narasta cykliczny kryzys

Podczas XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu odbyła się debata pt. „Silne rolnictwo i przetwórstwo – gwarant bezpieczeństwa żywnościowego”. Adam Grabowski, z Grupy Polmlek, stwierdził, że w branży mleczarskiej narasta cykliczny kryzys.

W mleczarstwie nie ma sezonowości, jak w innych branżach
 
Adam Grabowski zauważył, że rynek mleczarski charakteryzuje się stałą produkcją. – U nas prawie nie ma sezonowości, która maksymalnie wynosi 10 proc. My mamy stałą produkcję i mamy nadpodaż mleka, co jest dobre i złe zarazem. Dobre, bo mamy bezpieczeństwo surowca, a złe, bo nadmiar mleka sprawia dużą wrażliwość na zmiany cen – mówił.

W mleczarstwie mamy produkty świeże, które muszą być szybko sprzedane, oraz produkty masowe jak mleko w proszku czy mrożone masło w blokach, które można magazynować i przechowywać. Tym samym są one podatne na różne spekulacje cenowe – powiedział Adam Grabowski

Kryzys w mleczarstwie to sprawa powtarzalna
Obecnie rynek mleczarski ma gorsze miesiące i wiele wskazuje, że będzie ich więcej. Można już mówić o kryzysie, ale to w tej branży to spawa powtarzalna. Konsumenci mogą to odczuć np. po rosnących cenach masła.

 Zaznacza, że kryzys jest problematyczny, ale Polmlek liczy, iż szybko się zakończy. W swojej wypowiedzi odniósł się do ewentualnych protestów rolniczych.
Jeżeli rolnicy będą protestować, to ich poprzemy. Możliwe, że będą protestować przeciwko nam, ale nie wszystko jest od nas zależne – podkreślił Adam Grabowski.
Polmlek nie jest spółdzielnią i współpracuje z rolnikami po cenach rynkowych. Firma odbiera i musi przetworzyć codziennie 4,5 miliona litrów.
 

Współpraca