Ponad 1600 pożarów spowodowanych wypalaniem suchych traw

19.03.2019 -

Ponad 1600 razy w ostatnich tygodniach na Podkarpaciu strażacy wyjeżdżali do gaszenia pożarów spowodowanych wypalaniem suchych traw. – Ich sprawcą w 94% jest człowiek – powiedział rzecznik podkarpackiej straży pożarnej Marcin Betleja.

– Strażacy gasili płonące łąki i nieużytki rolne. Ogień zdewastował przeszło 600 hektarów ziemi. Jedna osoba została lekko ranna – mówił rzecznik.

Betleja przypomniał, że ponad 94% takich pożarów spowodowanych jest przez człowieka.

– Niestety, nadal wśród wielu rolników panuje przekonanie, że spalanie suchych traw spowoduje szybszy i bujniejszy odrost młodej trawy, a tym samym przyniesie korzyść ekonomiczną. Nic bardziej błędnego – podkreślił.

Rzecznik podkarpackiej Państwowej Straży Pożarnej zwrócił uwagę, że w konsekwencji pożaru traw ziemia się wyjaławia.

– Dodatkowo do atmosfery przedostaje się wiele związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków. Giną zwierzęta domowe, które przypadkowo znajdą się w zasięgu pożaru – podkreślił.

Zadymienie podczas pożarów suchych traw może także ograniczyć widoczność na drogach. Często przemieszczający się z prędkością wiatru ogień jest niebezpieczny dla okolicznych kompleksów leśnych.

Rzecznik zauważył, że przy gaszeniu pożarów suchych traw strażacy angażują „znaczne siły i środki”. – W tym czasie mogłyby być one wykorzystane przy innych interwencjach – dodał.

(19.03.2019 za PAP)


Współpraca