Spowolnienie gospodarcze nie powinno wpłynąć na zmniejszenie wydatków na żywność

12.02.2019 -

Według danych GUS w grudniu 2018 roku sprzedaż detaliczna żywności, napojów i wyrobów tytoniowych, w cenach stałych, spadła o 2,4% w porównaniu z analogicznym okresem 2017 roku. Także we wrześniu 2018 roku, w relacji rocznej, nastąpił spadek sprzedaży detalicznej żywności, chociaż w październiku odnotowano wzrost – mówi dr Urszula Kłosiewicz-Górecka, starszy analityk w Zespole Foresightu Gospodarczego, Polski Instytut Ekonomiczny.

– Spowolnienie gospodarcze w Polsce widać w publikowanych danych makroekonomicznych. Indeks PMI zniżkuje od czerwca 2018 roku, a w listopadzie spadł poniżej 50 pkt., dzielących wzrost od spowolnienia. Jest to jednak zbyt krótki okres, aby zaobserwowane spadki sprzedaży detalicznej żywności uznać za reakcję gospodarstw domowych na spowolnienie gospodarcze. Jest to prawdopodobnie skutek szerszych procesów zachodzących w społeczeństwie polskim – mówi dr Urszula Kłosiewicz-Górecka, starszy analityk w Zespole Foresightu Gospodarczego, Polski Instytut Ekonomiczny.

– Zaobserwowane w IV kwartale 2018 roku spadki sprzedaży detalicznej artykułów żywnościowych, rok do roku, mogą być wynikiem intensywnych akcji promocyjnych sieci handlowych, które spowodowały obniżenie cen żywności, a tym samym niższe wydatki gospodarstw domowych na żywność. Ponadto, zmieniają się obyczaje Polaków, coraz więcej osób wyjeżdża odpocząć w okresie świątecznym, korzysta z usług gastronomii i mniej żywności kupuje w sklepach – dodaje.

Jej zdaniem spowolnienie gospodarcze nie powinno w perspektywie 2020 roku przynieść zmian w dochodach gospodarstw domowych, które skłoniłyby do oszczędności w wydatkach na artykuły żywnościowe. Nie przewiduje się wzrostu bezrobocia, a szeroka i głęboka oferta przemysłu spożywczego daje duże możliwości substytucji produktów.

– Warto podkreślić, że wzrost dochodów gospodarstw domowych w poprzednich latach przyczynił się do zwiększonych zakupów żywności wyższej jakości. Dlatego w perspektywie 2030 roku, przy zmniejszającej się liczbie ludności w Polsce, wzroście zamożności i wyższym poziomie edukacji społeczeństwa, raczej nie można oczekiwać wzrostu ilościowego konsumpcji podstawowych kategorii produktów żywnościowych – tłumaczy ekspertka.

– Możliwy jest wzrost spożycia wyższej jakości mięsa i wędlin, ryb, przetworów mlecznych oraz warzyw i owoców, zwłaszcza egzotycznych. Gospodarstwa domowe kupować będą mniej, ale bardziej wartościowe produkty żywnościowe – podsumowuje dr Urszula Kłosiewicz-Górecka.

(12.02.2019 za portalspozywczy.pl, fot. mat. prasowe)


Współpraca