Branża spożywcza proponuje reset w sprawie ROP. „Ten model da się zrobić"
Projekt przepisów dotyczących rozszerzonej odpowiedzialności producenta budzi coraz większe emocje w branży spożywczej. Podczas konferencji pt. „Kto zapłaci za UC100? Skutki reformy dla konsumentów, przedsiębiorców i środowiska" Andrzej Gantner, wiceprezes PFPŻ, mocno skrytykował obecny kształt projektu UC100, wskazując, że w proponowanej wersji nowe opłaty będą w praktyce podatkiem nałożonym na produkty zapakowane, w tym żywność.
„To jest zwykły podatek nałożony na wszystkie produkty zapakowane"Jak podkreślał, skutki takich regulacji odczują nie tylko producenci, ale także konsumenci.
– Teraz mam wrażenie, że całe społeczeństwo to odczuje, ponieważ ceny żywności są bardzo wrażliwym wskaźnikiem. Społeczeństwo nie lubi, kiedy te ceny rosną, a nie lubi również tego, kiedy te ceny rosną bez sensu – mówił Andrzej Gantner, wiceprezes, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.
Zdaniem Gantnera obecna propozycja ROP nie tworzy efektywnego systemu środowiskowego, lecz wprowadza dodatkowe obciążenie kosztowe dla firm.
– Od razu mówiliśmy, że w tej wersji ROP to jest zwykły podatek nałożony na wszystkie produkty zapakowane, w tym właśnie na żywność. Czyli mamy podatek na żywność – stwierdził.
Jak tłumaczył, w przypadku sektora spożywczego problem jest szczególnie dotkliwy, ponieważ branża działa na niskich marżach, a udział kosztów opakowań w kosztach produktu jest istotny.
– Będziemy musieli przerzucić te koszty na konsumenta. Ale ponieważ to są nasi konsumenci, nasze ceny i nasza konkurencyjność, nie możemy się zgodzić na to, żeby te koszty rosły w sposób kompletnie niekontrolowalny – mówił.
Branża odpiera zarzut: „Nie jest prawdą, że nie chcemy płacić"
Gantner odniósł się również do zarzutów, że przemysł spożywczy sprzeciwia się projektowi, bo nie chce ponosić kosztów systemu.
Jak dodał, spór nie dotyczy samej zasady płacenia, lecz modelu, w jakim pieniądze mają być pobierane i wydawane.
– Naszym obowiązkiem jako sektora rolno-spożywczego jest dbać o to, żeby nasi konsumenci nie płacili bez sensu, żeby pieniądze służyły realizacji celów środowiskowych i celów ROP – mówił.
W jego ocenie opłaty nie mogą być ustalane arbitralnie ani „brane z sufitu".
Cały artykuł można przeczytać na stronie portalspozywczy.pl






