Co pogoda wróży mleczarstwu?
Mleczarstwo, jak każda działalność rolnicza, jest mocno uzależniona od pogody. Co prognozy pogody wieszczą dla produkcji mleka na najbliższe miesiące?
Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa opublikował raport, w którym ostrzega przed suszą rolniczą. Jak w nim czytamy, zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 11 kwietnia 2019 r. w sprawie wartości klimatycznego bilansu wodnego dla poszczególnych gatunków roślin uprawnych i gleb, oznaczających wystąpienie suszy, stwierdzono zagrożenie suszą dla upraw: zbóż jarych, zbóż ozimych oraz truskawek. Analiza została przeprowadzona w Systemie Monitoringu Suszy Rolniczej, obejmując okres od 21 marca do 20 maja 2026 r
W uprawach zbóż jarych warunki suszy rolniczej stwierdzono na obszarze 334 gmin, co stanowi około 13 proc. ogólnej liczby gmin w kraju. W uprawach zbóż ozimych warunki suszy rolniczej stwierdzono na obszarze 179 gmin, co stanowi 7 proc. ogólnej liczby gmin w kraju.
IUNG podaje, że w pierwszym raporcie Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej najniższe wartości Klimatycznego Bilansu Wodnego (KBW), stanowiącego różnicę pomiędzy sumą opadu atmosferycznego a ewapotranspiracją potencjalną (ETP), odnotowano w województwach kujawsko-pomorskim i mazowieckim, północnej części województw łódzkiego i wielkopolskiego oraz w województwie lubelskim. Wartości te znajdują się poniżej -125 mm progu wskazującego na straty w uprawach. Znacznie wyższe wartości wskaźnika KBW wstąpiły w południowej części kraju. W województwach dolnośląskim, opolskim, śląskim, świętokrzyskim, małopolskim i podkarpackim wartości KBW wynosiły powyżej −50 mm.
Nadchodzi gorące lato
O ile IUNG swoje prognozy ograniczył do maja, o tyle według długoterminowych prognoz meteorologicznych IMGW-PIB czerwiec i lipiec 2026 mają charakteryzować się temperaturami wyższymi od normy wieloletniej, natomiast sumy opadów atmosferycznych mają kształtować się w pobliżu normy. Nie oznacza to jednak równomiernego rozkładu opadów – przewiduje się dominację krótkotrwałych, intensywnych opadów burzowych, które jedynie lokalnie i przejściowo poprawią sytuację hydrologiczną. Prognoza hydrologiczna wskazuje na utrzymywanie się niekorzystnych warunków wodnych związanych przede wszystkim z rozwojem suszy hydrologicznej.
W czerwcu na większości obszaru kraju dominować będą niskie i średnie stany wód w rzekach. Szczególnie w dorzeczu Wisły prognozuje się utrzymywanie niżówek hydrologicznych oraz dalszy spadek przepływów w mniejszych ciekach. Najbardziej zagrożone niedoborem wody pozostaną środkowa część kraju oraz zlewnie Pilicy, Bzury, Narwi i częściowo Bugu oraz Wieprza. W dorzeczu Odry sytuacja również będzie trudna, zwłaszcza w Wielkopolsce i na Ziemi Lubuskiej, gdzie niski poziom opadów w poprzednich miesiącach ograniczył odbudowę zasobów wodnych. Na Warcie, Noteci i ich dopływach możliwe są dalsze spadki stanów wód oraz lokalne utrudnienia dla gospodarki wodnej i żeglugi śródlądowej.
Pomimo przewagi zjawisk suszowych nie można wykluczyć lokalnych i gwałtownych wezbrań. W czerwcu największe ryzyko takich zjawisk dotyczyć będzie obszarów górskich i podgórskich Karpat oraz Sudetów, gdzie intensywne opady burzowe mogą powodować szybkie wzrosty stanów wody w małych zlewniach, lokalne podtopienia oraz krótkotrwałe przekroczenia stanów ostrzegawczych. Nie prognozuje się jednak wystąpienia rozległej powodzi rzecznej o charakterze ogólnokrajowym.
W lipcu przewiduje się dalsze pogłębianie problemu suszy hydrologicznej. Wysokie temperatury oraz zwiększone parowanie będą prowadziły do dalszego obniżania poziomu wód powierzchniowych i gruntowych. Najtrudniejsza sytuacja może wystąpić w centralnej Polsce, na Kujawach, Mazowszu, w Wielkopolsce oraz części Lubelszczyzny. Na wielu rzekach możliwe będzie utrzymywanie przepływów poniżej wartości charakterystycznych dla niżówki hydrologicznej. Szczególnie podatne na przesuszenie pozostaną małe cieki i zbiorniki o niewielkiej retencji.
Lipiec może jednocześnie przynosić większą liczbę gwałtownych zjawisk atmosferycznych. Prognozowane są okresy długotrwałej stabilnej i gorącej pogody przerywane intensywnymi burzami. Takie warunki sprzyjają występowaniu lokalnych powodzi błyskawicznych, zwłaszcza na terenach zurbanizowanych oraz w obszarach górskich. Opady burzowe będą jednak miały głównie charakter punktowy i krótkotrwały, dlatego ich wpływ na poprawę sytuacji hydrologicznej w skali kraju pozostanie ograniczony.
Prognozowane warunki hydrologiczne mogą negatywnie oddziaływać na rolnictwo, gospodarkę wodną i transport śródlądowy. Możliwe są ograniczenia żeglugowe na Wiśle i Odrze, problemy z poborem wody do nawodnień oraz pogorszenie jakości wód wskutek niskich przepływów i wysokiej temperatury. Wzrośnie również ryzyko zakwitów biologicznych w zbiornikach wodnych.
Krowy nie lubią upałów
Prognozowana susza ma bardzo silny wpływ na cały sektor mleczarski — od kosztów produkcji w gospodarstwie, przez ceny skupu mleka, aż po ceny nabiału w sklepach i handel międzynarodowy.
Susza wywiera istotny wpływ na rynek mleka oraz funkcjonowanie gospodarstw mlecznych, oddziałując zarówno na wielkość produkcji, jak i koszty prowadzenia hodowli. Jednym z najważniejszych skutków suszy jest ograniczenie plonów roślin paszowych, takich jak trawy, kukurydza na kiszonkę, lucerna czy zboża paszowe. To właśnie zjawisko zapowiada przytaczany na wstępie raport IUNG. Krowy mleczne wymagają dużych ilości wysokiej jakości paszy, dlatego zmniejszenie zbiorów prowadzi do niedoboru własnych zasobów paszowych w gospodarstwach. W rezultacie rolnicy są zmuszeni do zakupu droższych pasz na rynku, a jednocześnie często pogarsza się jakość żywienia stada. Taka sytuacja bezpośrednio przekłada się na obniżenie wydajności mlecznej krów.
Negatywny wpływ suszy jest dodatkowo wzmacniany przez wysokie temperatury i niedobór wody. Krowy mleczne źle znoszą stres cieplny, który powoduje zmniejszenie pobierania paszy, spadek produkcji mleka oraz pogorszenie jego jakości, między innymi obniżenie zawartości tłuszczu i białka. W skrajnych przypadkach hodowcy zmuszeni są do ograniczania liczebności stad, sprzedaży części zwierząt lub rezygnacji z planowanych inwestycji.
Wzrosną koszty dla gospodarstw mlecznych
Susza prowadzi tym samym do znacznego wzrostu kosztów produkcji mleka. Najbardziej rosną wydatki związane z zakupem pasz, nawadnianiem upraw, energią elektryczną, transportem oraz zakupem słomy i siana. W sytuacji, gdy ceny kukurydzy czy śruty sojowej wzrastają nawet o kilkadziesiąt procent, wyraźnie zwiększa się koszt wyprodukowania jednego litra mleka. W efekcie wiele gospodarstw funkcjonuje na granicy opłacalności, a część producentów ogranicza działalność lub całkowicie rezygnuje z hodowli bydła mlecznego.
Zmiany te wpływają także na ceny mleka i produktów mleczarskich. W krótkim okresie susza powoduje zwykle zmniejszenie podaży mleka przy jednoczesnym wzroście kosztów produkcji, co prowadzi do wzrostu cen skupu mleka oraz podwyżek cen masła, serów, jogurtów i innych produktów mlecznych. Mechanizm ekonomiczny jest prosty — mniejsza podaż przy utrzymującym się popycie skutkuje wzrostem cen. W dłuższej perspektywie utrzymująca się susza może prowadzić do spadku liczby gospodarstw mlecznych, większej niestabilności rynku oraz okresowych niedoborów produktów mlecznych.
Globalny charakter problemów
Rynek mleka ma charakter globalny, dlatego skutki suszy obserwowane są nie tylko lokalnie, ale również w skali międzynarodowej. Problemy z niedoborem wody w dużych regionach produkcyjnych, takich jak Nowa Zelandia, Stany Zjednoczone, Australia czy państwa Unia Europejska, wpływają na światowe ceny mleka i nabiału. Jeśli kilka dużych regionów jednocześnie doświadcza suszy, światowa produkcja mleka spada, rosną ceny eksportowe, a kraje importujące muszą płacić więcej za produkty mleczne.
Dla konsumentów skutki suszy teoretycznie oznaczają przede wszystkim wyższe ceny żywności. Szczególnie drożeją produkty wymagające dużych ilości mleka do produkcji, takie jak masło, sery dojrzewające czy mleko w proszku. Wzrost cen nabiału może dodatkowo przyczyniać się do wzrostu inflacji żywnościowej. Jednak polityka sieci handlowych zmierzająca do obniżania cen płaconych mleczarniom sprawia, że w najtrudniejszej sytuacji znajda się zakłady przetwórcze.
W celu ograniczenia negatywnych skutków suszy rolnicy i sektor mleczarski podejmują różne działania adaptacyjne. Należą do nich między innymi nawadnianie upraw, uprawa bardziej odpornych roślin paszowych, poprawa retencji wody, lepsza wentylacja i chłodzenie obór, hodowla bardziej odpornych ras bydła oraz tworzenie zapasów pasz. Coraz większe znaczenie mają również technologie precyzyjnego rolnictwa, monitoring wilgotności gleby oraz nowoczesne systemy zarządzania klimatem w budynkach inwentarskich. Wszystkie te działania oznaczają konieczność inwestycji, które są obecnie utrudnione przez kryzys w sektorze mleka.
Mleczarstwo od zeszłego roku boryka się z poważnymi trudnościami. Wygląda na to, że nadchodzące lato, nie przyniesie zwyczajowej „górki” w produkcji mleka, ale koleją trudność do pokonania. Im dłużej utrzymuje się susza i im bardziej jest intensywna, tym większe stają się zagrożenia dla gospodarstw rolnych, konsumentów oraz całego sektora mleczarskiego.






