Czy stanie się mleczny cud ?
Cena mleka przerzutowego osiągnęła już 2,15 zł za litr, a wskaźniki sugerują dalszy wzrost. Czy to oznacza, że również ceny skupu mleka pójdą w górę? O sytuacji na rynku mleka, rosnących kosztach produkcji, kondycji mleczarni oraz wpływie wielkich sieci handlowych Krzysztof Wróblewski rozmawia z Jarosławem Malczewskim, prezesem Polskiej Grupy Mleczarskiej i ekspertem rynku mleka.
Rynek mleka w Polsce i Europie wchodzi w okres istotnych zmian. Jak wskazuje Jarosław Malczewski, cena mleka przerzutowego na poziomie 2,15 zł za litr jest wyraźnym sygnałem niedoboru surowca. Problem ten nie dotyczy wyłącznie Polski. Spadek produkcji obserwowany jest m.in. w Hiszpanii, południowej Francji i we Włoszech, gdzie wysokie temperatury i pożary mocno odbiły się na produkcji mleka.
Jednocześnie rośnie zapotrzebowanie na surowiec w europejskich przetwórniach. Polskie mleko i koncentraty trafiają m.in. na rynek niemiecki, co dodatkowo wpływa na sytuację krajową. Zdaniem eksperta, jeżeli wysoka cena mleka przerzutowego utrzyma się przez kolejne tygodnie, rywalizacja mleczarni o rolników może rozpocząć się wcześniej, niż przewidywano.
W rozmowie analizowane są również ceny podstawowych produktów mleczarskich. Mleko w proszku kosztuje już 12,60 zł za kilogram, masło około 17,60 zł, a serwatka w proszku przekroczyła 8,20 zł. Jednocześnie rynek serów dojrzewających pozostaje stabilny, co – zdaniem Malczewskiego – jest jednym z elementów ograniczających poprawę sytuacji całego sektora.
Ekspert zwraca uwagę także na import serów z USA i Ukrainy, a także na rolę Niemiec w europejskim handlu produktami mleczarskimi.
Ważnym tematem rozmowy są również wielkie sieci handlowe. Jarosław Malczewski uważa, że relacje pomiędzy rolnikami, przetwórcami i handlem detalicznym wymagają zmian. Jednym z pomysłów jest powołanie Krajowego Obserwatorium Rynków Rolnych, które monitorowałoby nie tylko ceny, ale przede wszystkim marże handlowe.
Zdaniem eksperta potrzebny byłby również system porozumień pomiędzy trzema stronami rynku: producentami, przetwórcami i handlem. Rozmówcy zastanawiają się także, czy polski rząd powinien zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem o zgodność obecnych relacji pomiędzy producentami a wielkimi sieciami z prawem unijnym.
W rozmowie nie zabrakło również kwestii bezpieczeństwa żywnościowego Polski. Jarosław Malczewski podkreśla, że krajowa produkcja rolna i krajowe przetwórstwo powinny być traktowane jako jeden z elementów bezpieczeństwa państwa.






