A jednak wiemy, jak – u rolników – zaopatrują się w żywność Francuzi

14.06.2019 -

Jest sposób na zaopatrywanie się w żywność u okolicznych rolników – dostaliśmy go od Ambasady Francji w Polsce i oddajemy polskiemu Ministerstwu Rolnictwa!

Niedawno pisaliśmy, że nikt nie wie, jak zaopatrują się w żywność francuskie sklepy – i czy nie faworyzują przy tym okolicznych rolników.

Ambasada Francji w Polsce zdecydowała się udzielić informacji na ten temat, prosząc o zamieszczenie jej – co niniejszym czynimy:

We Francji nie ma żadnego obowiązku nałożonego na placówki handlu produktami rolno-spożywczymi, który by je zmuszał do zapewnienia w swojej ofercie jakiegoś szczególnego asortymentu francuskich produktów. Byłoby to sprzeczne ze zobowiązaniami Francji jako członka Unii Europejskiej, a w szczególności z zasadą niedyskryminacji ze względu na narodowość, określoną w Traktacie o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

Jednakże Francja wspiera rozwój zrównoważonych praktyk rolniczych i w tym celu uchwalona została ustawa z dnia 30 października 2018 roku o zapewnieniu równowagi stosunków handlowych w sektorze rolnym i spożywczym oraz o zdrowej, zrównoważonej żywności w zakresie zbiorowego żywienia na terenie Francji. Ustawa ta jest powszechnie znana jako „prawo żywnościowe 2018” lub „ustawa EGalim”.

Przepisy „EGalim” dotyczą przede wszystkim sektora usług zbiorowego żywienia we Francji. Rozporządzenie wykonawcze ustawy „EGalim” opublikowane w dniu 24 kwietnia 2019 roku wyznacza jako cel zapewnienie w ofercie zbiorowego żywienia 50% zrównoważonych lub wysokiej jakości produktów od 1 stycznia 2022 roku, z czego co najmniej 20% to produkty rolnictwa ekologicznego. Dotyczy to w szczególności wszystkich produktów objętych oficjalnymi znakami jakości UE, a także produktów rybołówstwa posiadających certyfikat zrównoważonego rozwoju w zakresie oznakowania ekologicznego.

Dyspozycje te odnoszą się w szczególności do instytucji publicznych (stołówek szkolnych, placówek żywienia, za które odpowiadają władze lokalne, państwowe oraz firmy działające na ich zlecenie, szpitali, więzień, domów seniora i opieki). Przepisy obowiązują również wszystkie instytucje prywatne zapewniające tego rodzaju gastronomiczne usługi zbiorowe (np. prywatne placówki szkolne).

Biorąc pod uwagę powyższe, nie chodzi zatem o kryteria pochodzenia geograficznego danego produktu, lecz o sposób jego produkcji, a ustawa nie dotyczy handlu, tylko wyłącznie zbiorowego żywienia świadczonego w interesie publicznym.

Czy to można naśladować w polskich warunkach?

Systemy certyfikowania produkcji na zachodzie Europy ćwiczono od dawna, nam ciągle wychodzi to gorzej. W efekcie np. ekologiczne certyfikaty ma niewielu rolników.

Zawsze można jednak oprzeć się np. na promocji zalet żywności zgodnej z mikrobiomem i mikrobiotą.

Główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas przekonywał niedawno: – Pamiętajcie państwo o tym, że zdrowe jest to, co zostało wyprodukowane mniej więcej 100 mil od nas. To jest nasze, to jest związane z naszą mikrobiotą, to jest bezpieczne, to jest dobrze przebadane.

Działając w interesie publicznym i w duchu europejskiej współpracy i ochrony różnorodności podpowiadamy więc polskiemu rządowi, co zrobić, aby Traktat o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej nadal umacniał wspólnotę europejską, a krajowe rolnictwo mogło się rozwijać.

Jeszcze obecny Sejm zdąży to uchwalić.

(14.06.2019 za Marzena Pokora-Kalinowska, farmer.pl)


Współpraca