Burzliwe obrady zarządu PFHBiPM
07.12.2019 -
Niezwykle burzliwie wyglądały ostatnie obrady zarządu Polskiej Federacją Hodowców Bydła i Producentów Mleka. Z czego to wynika?
Członkowie mają dość Federacji
Czyżby rosnąca rzesza hodowców, którzy zawieszają ocenę użytkowości mlecznej krów tak bardzo wyprowadziła niektórych członków prezydium z równowagi? A może to brak nadziei na przywrócenie pełnej dotacji przez ministerstwo rolnictwa? Podobno wszystkiemu z uwagą przysłuchiwał się rzecznik prasowy Federacji.
Zaklinanie rzeczywistości – co innego widzą, co innego czytają
Mamy nadzieję, że, jak ma w zwyczaju, przygotuje szczegółową relację i zamieści ją w biuletynie PFHBiPM. Potrzebny jest też tekst o tym, jak hodowcy z Podlasia kochają i szanują prezydenta Banacha. A wyraz tych gorących uczuć przejawia się w tym, że nie śmią przychodzić na zebrania rejonowe kół hodowców i zabierać cennego czasu panu prezydentowi.
Wsparcie dla PFHBiPM – tak, ale…
Panowie prezydenci! Jesteśmy za tym, aby PFHBiPM otrzymała z budżetu brakujące 29 milionów zł. Podpowiemy nawet jak to zrobić: należy poprosić ministra Ardanowskiego o zorganizowanie okrągłego stołu i wyjaśnić wszystkie wątpliwości, w tym te związane z funkcjonowaniem Federacji i jej spółki. Chyba, że macie jeszcze coś więcej do ukrycia?
(07.12.2019 za Krzysztof Wróblewski, Paweł Kuroczycki, tygodnik-rolniczy.pl)






