Ceny energii i opłaty klimatyczne niszczą polskie mleczarstwo
Rzeczpospolita podała 13 września br., że ETS stanowi już 50 proc. ceny prądu dla przemysłu. Podczas Międzynarodowego Forum Społeczności Mleczarskiej, który odbył się w dniach 9-10 września. br w Białymstoku, środowisko mleczarskie zgodnie podkreślało, że koszty energii i opłaty klimatyczne są coraz większym problemem dla sektora.
Podczas otwarcia konferencji w Białymstoku, Marta Wróblewska, doradca ministra energetyki Miłosza Motyki, przekazując jego przesłanie podkreśliła, że polityka energetyczna musi wspierać przedsiębiorców. O kosztach energii wspomniała również Małgorzata Gromadzka z ministerstwa rolnictwa. – Wszyscy przyjechali tu rozmawiać o zachowaniu bezpieczeństwa żywnościowego. Ochrona firm przed presją podaży, geopolityki czy nadmiernymi kosztami energii jest ważna dla każdego elementu łańcucha dostaw. Zadaniem rządu i Komisji Europejskiej jest budowanie odporności i konkurencyjności pomimo presji z różnych stron – powiedziała Małgorzata Gromadzka.
Pułapka zrównoważonego rozwoju
Wśród omawianych wyzwań dla sektora mleczarskiego znalazł zrównoważony rozwój i realne możliwości wdrażania tej polityki w europejskim mleczarstwie. Tadeusz Mroczkowski, prezes zarządu SM Mlekpol zwrócił uwagę, że unijne regulacje powstawały w zupełnie innych warunkach rynkowych niż obecne. – Unia Europejska nałożyła regulacje środowiskowe w dobie prosperity: taniego gazu i tanich mediów. Dziś widać w tym zakresie diametralne zmiany. Ceny energii mamy bardzo wysokie i realnie nie jesteśmy w stanie konkurować chociażby ze Stanami Zjednoczonymi, które posiadają własny gaz i własne czynniki energetyczne. Dlatego dalsze wdrażanie zasad ESG wypadałoby postawić pod znakiem zapytania. Mamy powołane zespoły, pracujemy nad spełnieniem wymogów, ale sytuacja nie jest prosta. Szumne hasła przegrywają w konfrontacji z rzeczywistością – mówił Tadeusz Mroczkowski.
System opłat za emisje dwutlenku węgla czyli systemu ETS podniosła przedstawicielka Mlekovity – Dorota Szlendak, dyrektor ds. Zrównoważonego Rozwoju Mlekovity, która stwierdziła jasno, że w realizacji zrównoważonego rozwoju bardzo przeszkadza chaos w regulacjach prawnych i ich niespójność. – Ponadto, konieczność kupowania emisji w ramach systemu ETS bardzo obciąża firmę i te środki można by wykorzystać na inwestycje, na wyższe ceny dla rolników i ogólnie na rozwój – powiedziała dyrektor Szlendak.
W którą stronę idzie świat
W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera coroczne orędzie o stanie Unii Europejskiej, które wygłasza przewodniczący Komisji Europejskiej w Parlamencie Europejskim. W tym roku Ursula von der Leyen wygłosiła je 16. września, a wśród innych frazesów, stwierdziła, że priorytetem Komisji jest ożywienie gospodarki, ale równocześnie Komisja będzie dążyć do realizacji wszystkich celów klimatycznych, a więc także do redukcji redukcją CO2 o 90 proc. do 2040 roku. Tym samym potwierdziła, że nie będzie zmian w systemie ETS, a w 2028 roku wejść w życie ma ETS2, który podniesie opłaty za paliwa i ogrzewanie domów. Ponadto von der Leyen odmieniła słowo konkurencyjność przez wszystkie przypadki.
Tymczasem na spotkaniu ministrów energii państw Grupy G20 amerykańska strona poinformowała, że uchyliła wymogi klimatyczne dla elektrowni węglowych i gazowych. Dodatkowo administracja amerykańska wprowadziła przepisy likwidujące definicję CO₂ jako „znaczącego źródła zanieczyszczenia”. Deregulacja znacząco obniży koszty energii z istniejących elektrowni, jak i koszty budowy nowych jednostek. Ma to być zastrzyk nie tylko dla gospodarstw domowych, ale przede wszystkim dla przemysłu. To kolejna potężna deregulacja. W lutym 2026 r. amerykanie zderegulowi przepisy ustanawiające Zielony Ład, co uwolniło od kosztów głównie przemysł motoryzacyjny. Natomiast w maju 2025 r. zderegulował przepisy dotyczące elektrowni atomowych.
Działania administracji amerykańskiej znacząco obniżą koszty firm amerykańskich i zwiększą ich konkurencyjność na globalnym rynku. Potrzebę takich samych rozwiązań w Europie zgłasza coraz więcej polityków, ugrupowań i środowisk, w tym mleczarskie. Niestety Komisja Europejska pozostaje na nie głucha i dalej brnie w Zielony Ład.






