Członek zarządu PIM wzywa do połączenia wszystkich organizacji mleczarskich

05.06.2019 -

Podczas wystąpienia na Walnym Zgromadzeniu Polskiej Izby Mleka, Piotr Kandyba, członek zarządu Polskiej Izby Mleka, wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa w Sejmiku Województwa Mazowieckiego, wezwał do współpracy, a następnie połączenia wszystkich organizacji mleczarskich.

Prezentujemy powyższe wystąpienie.

– Moje wystąpienie jest związane udziałem w SIAL Szanghaj w Chinach i reprezentowaniem Polskiej Izby Mleka i mleczarstwa polskiego na wspólnym stoisku oraz z obserwacjami, jakie poczyniłem będąc na innych targach żywnościowych, w ostatnich podróżach po kilku krajach azjatyckich oraz poprzez rozmowy z wieloma z Was. Jest rzeczą doskonałą, że uczestniczymy w targach dalekich, że szukamy innych rynków, że dostosowujemy produkty do tych rynków rok trwałości mleka UHT. Pierwszy etap w Chinach mamy za sobą, ale uważam ze nasze działania powinny nabrać przyspieszenia, bo inaczej know how, kontakty, kapitał firm z zachodniej Europy i Nowej Zelandii nie pozwoli nam się rozwinąć.

Dlatego że konkurujemy ze sobą, że sprzedajemy commodity products i rywalizujemy cenowo, niestety często sami ze sobą. Nie może być tak, że nasze produkty UHT są pozycjonowane cenowo na równi z produktami chińskimi, a obok stoją markowe produkty firm z zachodniej Europy, po znacznie wyższej cenie. Nie możemy oddać rynku chińskiego, bo on może zabezpieczyć nas na wiele lat, pod warunkiem, że zbudujemy silną markę na tym rynku, zainwestujemy w marketing i promocje, na razie np. wystarczy w Szanghaju, to przecież prawie połowa Polski. Docelowo widzę inwestycje wspólne w produkcje i dystrybucje, ale to dalszy etap. Chińscy kupcy cenią sobie produkty polskie, ale stosują grę handlową z nami, na targach zauważyłem ze osoby z działów handlowych naszych firm konkurencyjnych znają się, że potrafią współpracować, potrafią siedząc ze sobą spędzać czas wolny i lubią się. To daje nadzieję, że różne organizacje mleczarskie mogą ze sobą współpracować, to daje nadzieję, więc pewność że nasze firmy mleczarskie mogą ze sobą współpracować i docelowo, w najbliższym czasie połączyć się w większy podmiot, który poprowadziłby polskie mleczarstwo, pracowników firm, polskich rolników i ich rodziny do długofalowej prosperity.

Potrzebujemy w szybkim tempie Koncepcji Polskiego Mleczarstwa, aby konsolidacja, o której mówią wszyscy, nie była kulawa, ale żeby była odważna, rozsądna i biznesowa. Czas na schowanie własnych ambicji i interesów do kieszeni dla celu, który służyłby nam wszystkim, inaczej przegrany walkę i wojnę i zostaniemy zepchnięci do roli dojnej krowy. Nawet Białorusini ze swoim centralnym zarządzaniem zaczynają być bardziej skuteczni, a Ukraina i Rosja w krótkim czasie będą konkurowały z nami w tzw. Commodity products, a docelowo Indie położą wszystkich na łopatach, to jest kwestia czasu i jakości surowca, nad którymi pracują. Wracając do połączenia organizacji, wszystkie cierpią na brak funduszy, co wyżebrują lub otrzymają z funduszu to ich, ale na tym nie zbudujemy silnego polskiego mleczarstwa. Wspólne jedno biuro w Warszawie już ograniczy koszty działalności, wspólne działania promocyjne, bardziej skuteczne i celowe. Jedność organizacji da nam siłę i będzie konsekwencją połączeń firm mleczarskich, nie przejęć ale połączeń, aby być bardziej skutecznym i wygrać na rynku.

Jeżeli nie zewrzemy sił wszyscy przegramy! Rynek potrzebuje skali! Potrzebujemy szybkich działań w kierunku zjednoczenia.

Na koniec temat dotyczący funduszy mleczarskich. Nie możemy pozwolić na zabranie decyzyjności z mleczarstwa, o czym zaczął mówić minister rolnictwa. Fundusze muszą wracać do mleczarstwa w 100%, powinny być inwestowane w najważniejsze przedsięwzięcia służące nam wszystkim, takie inwestycje wyszłyby by nam z koncepcji. Nie powinniśmy rozpraszać środków na projekty, które nie zwiększają rynku.

(05.06.2019 za portalspozywczy.pl, fot. portalspozywczy.pl)

 


Współpraca