Czy 11 odcinków o mleku w Pytaniu na Śniadanie pomoże rolnikom?
24.09.2019 -
Krajowy Związek Spółdzielni Mleczarskich i TVP wspólnie prowadzą wielką akcję edukacyjną, której celem jest uświadomienie konsumentem walorów smakowych mleka i jego przetworów oraz zalet prozdrowotnych jego spożywania. Jakie efekty przynosi kampania i jak może przełożyć się na polskich rolników? O tym mówi Waldemar Broś, prezes Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich.
Z prezesem Waldemarem Brosiem z Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich rozmawiają: Paweł Kuroczycki i Krzysztof Wróblewski
– Jaka jest obecnie kondycja ekonomiczna spółdzielczego mleczarstwa?
– Spółdzielcze mleczarstwo stanowi ponad 75% polskiej branży mleczarskiej. Dlatego mówmy o kondycji ekonomicznej całego sektora mleczarskiego, która jest jeszcze niezbyt dobra. Ale ten rok – zarówno dla rolników, jak i przetwórców – nie powinien być gorszy od ubiegłego. I tak, w drugim półroczu sytuacja zaczęła się nieco poprawiać i ten proces nadal postępuje. Zaczynają bowiem rosnąć ceny zbytu niektórych wyrobów. Wprawdzie cena masła jest jeszcze około 40% niższa niż w roku ubiegłym, ale od ponad miesiąca ta cena nie tylko nie spada, ale zaczyna delikatnie rosnąć. Obecnie dochodzi do poziomu 18 zł za kilogram i realne jest, moim zdaniem, aby pod koniec roku osiągnęła pułap 20 złotych. Wyższa jest też cena odtłuszczonego mleka w proszku. W ubiegłym roku wynosiła ona 6,5 zł za kilogram, zaś obecnie kształtuje się na poziomie ponad 9,5 złotego za kilogram. Przewiduję, że tegoroczny skup mleka będzie wyższy niż w 2018 roku i zamknie się w przedziale między 11 miliardów 850 milionów a 11 miliardów 950 milionów litrów. Owszem, tempu skupu mleka nieco spadło, ale w gorącym lipcu dynamika w skupie mleka była o 2 procent większa niż rok temu w lipcu.
Na rynku mleka przerzutowego ceny mleka pełnego dochodzą do 1 zł i 50 groszy za litr, zaś chudego powyżej 85 groszy za litr. Nie można więc mówić o nadmiarze białego surowca, ale raczej o lekkim niedoborze. Na poziomie 2018 roku są ceny galanterii mleczarskiej. Znikome jest obecnie tempo przyrostu cen serów twardych. I to jest moje największe rozczarowanie. Bowiem sery twarde powinny lepiej płacić. Ale wielkie sieci handlowe nadal dołują ceny zbytu – wbrew regułom przyzwoitości kupieckiej. I ów proceder nie dotyczy tylko serów twardych. Nadal ich działalność i stosowane przez nie praktyki są największym wyzwaniem dla każdej firmy mleczarskiej – niezależnie od jej wielkości. Pamiętajmy, że około 70% krajowej sprzedaży masła, serów twardych i innych produktów trwałych, odbywa się poprzez kanał wielkich sieci handlowych. Kolejnym zagrożeniem są wysokie ceny nośników energii. Wszak niektóre spółdzielnie otrzymały już faktury za energię elektryczną zawierające 40-procentową podwyżkę.
– Krajowy Związek Spółdzielni Mleczarskich – wspólnie z Telewizją Polską – nie tak dawno rozpoczął wielką akcję edukacyjną, której celem jest uświadomienie szerokiej rzeszy konsumentów nie tylko pod względem smakowych walorów mleka i jego przetworów, ale też pod względem walorów prozdrowotnych.
– Na początku chciałbym podziękować prezesowi TVP Jackowi Kurskiemu i innym członkom władz telewizji publicznej za pomoc w uruchomieniu tej kampanii edukacyjnej. Jej celem jest kompleksowe ukazanie i wyjaśnienie, czym jest mleko dla człowieka w codziennym życiu. Do tego celu wykorzystujemy niezwykle nośną produkcję telewizyjną, jaką jest program: Pytanie na śniadanie, emitowany w publicznej dwójce. W kącikach kulinarnych Pytania na śniadanie, w 11 odcinkach mówimy – bo emisja zaczęła już 7 sierpnia – bardzo konkretnie i praktycznie o mleku i jego przetworach. Mówimy między innymi o fermentowanych napojach mlecznych, o kanapkach dla dzieci do szkoły robionych na bazie produktów mlecznych. Podpowiadamy też jak przygotować atrakcyjne śniadanie nabiałowe dla dzieci. Albo jak przygotować całą gamę ciast w oparciu o sery twarogowe. Aż trzy odcinki poświęcone są serom żółtym i pleśniowym. Nie zapomnieliśmy też o jogurtach. Zaś nasi eksperci – uznane autorytety – mówią między innymi o roli mleka w profilaktyce osteoporozy i znaczeniu składników mleka pochodzących od krów w codziennej diecie kobiet ciężarnych i dzieci.
Można mówić już o wymiernych wynikach tej akacji, które przekroczyły nasze oczekiwania. Otóż, każdy kącik kulinarny czy też felieton ekspercki trafia do ponad pół miliona telewidzów.
– Ta kampania edukacyjno-informacyjna jest ważna, bo spożycie mleka i jego przetworów w Polsce jest nadal na niezadowalającym poziomie. Jest też ważna, bo w Polsce nasila się antymleczna propaganda i to w celebryckim wydaniu.
– Gdyby na świecie produkcja mleka została ograniczona, zapanowałby niechybnie na szeroką skalę głód i wynikające z niego choroby. Ten głód panuje już w biednych państwach afrykańskich. W tych państwach nie ma spokoju i dominują konflikty zbrojne. Zaś dostawy do nich mleka w proszku, odżywek dla dzieci – przeważnie dokonywane za pośrednictwem pomocy humanitarnej – ratują życie setek tysięcy istnień. Nie bez powodu Krajowy Związek Spółdzielni Mleczarskich oficjalnie zgłaszał postulat, aby nadwyżki mleka w proszku zgromadzone w wyniku ostatniej interwencji UE – przekraczające 400 tysięcy ton – przeznaczyć na cele humanitarne. Taka pomoc wpłynęłaby korzystnie na rynek UE i gdyby ten postulat został spełniony, polskie mleczarstwo nie straciłoby około 230 milionów złotych. Ta masowa pomoc byłaby też zbawieniem dla głodujących. Bowiem mleko i przetwory są najlepszym orężem w walce z głodem. I niech o tym pamiętają ci wszyscy, którzy stoją za ową antymleczną propagandą.
(cała rozmowa na stronie tygodnik-rolniczy.pl)
(24.09.2019 za (tygodnk-rolniczy.pl, fot. KZSM)






