Europejskie Centrum Konsumenckie zbadało geoblokowanie

18.01.2020 -

Główną przeszkodą w zawarciu umowy przez stronę internetową e-sklepu z innego kraju UE są formularze kontaktowe, które nie przewidują takiej możliwości – wynika z danych Europejskiego Centrum Konsumenckiego, które badało, czy internetowi sprzedawcy pozwalają robić zakupy zagranicznym klientom.

Europejskie Centrum Konsumenckie jako „tajemniczy klient” w 200 sklepach sprawdziło, jak wygląda geoblokowanie w praktyce.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami e-sklepy nie mogą uniemożliwiać klientom z innego kraju UE dokonania zakupu na ich stronie internetowej. Sprzedawcy nie mają jednak obowiązku wysyłki towaru do kraju, do którego nie przewidują dostawy – zaznaczyło ECK.

Sprawdzono 200 sklepów – 100 polskich oraz 100 zagranicznych, po 20 z Niemiec, Czech, Słowacji, Litwy i Francji. Sklepy te w swoich regulaminach zaznaczyły, że nie wysyłają paczek poza swój kraj. Polskie sklepy badano z perspektywy niemieckiego klienta, zagraniczne – polskiego konsumenta. Badanie polegało na prześledzeniu procesu zamówienia na stronie internetowej oraz dodatkowej weryfikacji za pośrednictwem korespondencji mailowej.

Okazało się, że uniemożliwianie zakupu zagranicznym klientom często wynika z błędnych formularzy kontaktowych oraz zbierania zbyt dużej ilości danych. Polskie e-sklepy często korzystają z identycznych formularzy zamówień, które uniemożliwiają wprowadzenie danych kontaktowych spoza kraju. Jak wynika z obserwacji ECK, z wieloma sprzedawcami można się umówić za pomocą e-maila, w większości przypadków wymaga to jednak wysłania wiadomości w języku kraju przedsiębiorcy.

Podstawowym problemem uniemożliwiającym zawarcie umowy przez stronę internetową e-sklepu okazały się formularze, często uniemożliwiające wpisanie innego kraju zamieszkania, kodu pocztowego, czy numeru telefonu nawet jeśli klient wybrał odbiór osobisty.

Złożenie zamówienia było możliwe tylko w siedmiu ze stu polskich sklepów, w jednym z 20 na Litwie i we Francji oraz we dwóch na 20 sprawdzonych w Niemczech i Czechach. W sprawdzonych sklepach na Słowacji w ogóle nie było takiej możliwości.

Dodatkowa korespondencja mailowa z e-sklepami wykazała, że niektórzy sprzedawcy starają się umożliwić zakupu, a nawet przesłać towar do kraju klienta, mimo że w swoim regulaminie nie oferują takiej możliwości. W Polsce takie podejście wykazało 45 sklepów, ale 36 sklepów utrudniało lub wręcz uniemożliwiło zawarcie umowy.

Na Litwie prokonsumenckim podejściem wykazało się osiem sklepów, w 11 dokonanie zakupu było utrudnione lub niemożliwe.

W Niemczech proporcja ta wynosiła cztery do 16, na Słowacji osiem do 13, a w Czechach 10 do ośmiu. We Francji tylko 1 sklep chciał zawrzeć transakcję, a w 18 przypadkach utrudniano to bądź uniemożliwiano.

Z badania wynika ponadto, że jeśli klient chce odebrać towar osobiście, a nie posiada adresu zamieszkania w danym kraju, sprzedawcy sugerują, aby wpisać nieprawdziwe lub fikcyjne dane adresowe. W wielu polskich e-sklepach należy podać dane dostawy, pomimo wyboru opcji odbioru osobistego lub w paczkomacie.

Według ECK wiele e-sklepów podaje na stronie internetowej sprzeczne informacje. np. regulamin sklepu przewiduje dostawę wyłącznie na obszarze Polski, natomiast składając zamówienie mamy możliwość wyboru opcji dostawy za granicę.

Problemy występują też podczas płacenia za towar; formularze zamówień najczęściej są powiązane z systemem płatności, który nie akceptuje zagranicznych kart; wiele formularzy odrzuca także numery telefonów z zagranicznym prefiksem – wykazało badanie.

(18.01.2020 za PAP)


Współpraca