Konsolidacja mleczarstwa ograniczy konsumentom możliwości wyboru

29.07.2019 -

Z czasem najmniejsze podmioty znikną z polskiego rynku lub znajdą swoje nisze, co jest mniej prawdopodobne. Czy to jest dobre zjawisko – to zależy od punktu widzenia. Z pewnością poprawi naszą konkurencyjność względem podmiotów zagranicznych oraz da nam większy wpływ na rynek – powiedział Olgierd Meysztowicz, prezes zarządu i większościowy udziałowiec Grupy Kapitałowej Laktopol-Polindus.

– Jednak patrząc z perspektywy rolnika czy też zwykłego konsumenta, ogranicza jego możliwości wyborów – zastrzega.

W jego opinii, polskie mleczarstwo w dalszym ciągu jest bardzo rozdrobnione, tj. ponad 200 podmiotów. – Konsolidacja jest faktem, niemniej jednak następuje bardzo powoli – zauważa Olgierd Meysztowicz.

Zapytany, w jaką stronę idzie technika w mleczarstwie, zwrócił uwagę, że w branży każda jednostka strategiczna czy to jest ser, jogurty, twarogi, tłuszcze, proszki mleczne kieruje się innymi technikami. – Moim zdaniem celem nadrzędnym powinno być wyróżnienie, czyli tak jak w obszarze marketingu dyferencjacja. Uzyskujemy to w naszej grupie Laktopol-Polindus poprzez unikalność produktów proszkowych, tj. FFM, kanały dystrybucji (eksport do 80 krajów) oraz w przypadku tłuszczy stworzeniem marki parasolowej w segmencie maseł „ŁOSICKIE”, która w każdym roku zdobywa nagrody konsumentów i wyróżnienia – mówi właściciel Grupy Kapitałowej Laktopol-Polindus.

(29.07.2019 za Roman Wieczorkiewicz, portalspozywczy.pl, fot. portalspozywczy.pl)


Współpraca