Mleczarnie stają się zakładnikami wielkich sieci handlowych
01.08.2019 -
– Obecnie handel jest bardzo skoncentrowany i ów proces koncentracji nadal postępuje, a branża mleczarska nie jest w stanie odpowiednio zareagować na pewne zagrywki wielkich sieci handlowych. Nie wszystkie spółdzielnie mają też odpowiednie zasoby finansowe i muszą szybko sprzedać swoje produkty, aby mieć pieniądze na wypłaty za mleko, na wynagrodzenia dla załogi czy też spłatę kredytów bankowych. I tym samym stają się zakładnikiem cenowym wielkich sieci handlowych. – przyznaje Stanisław Jamiołkowski, prezes Monieckiej Spółdzielni Mleczarskiej.
Z prezesem Stanisławem Jamiołkowskim z Monieckiej Spółdzielni Mleczarskiej rozmawia Krzysztof Wróblewski.
– Panie prezesie, od kiedy pracuje pan w Monieckiej Spółdzielni Mleczarskiej?
– Funkcję prezesa sprawuję od 1991 roku, zaś pracę w MSM zacząłem w grudniu 1987 roku – w dziale technicznym. Wówczas skupowaliśmy około 47 milionów litrów mleka od ponad 4,5 tysiąca dostawców.
– A jak obecnie przedstawia się skup mleka? Czy po załamaniu czerwcowym spowodowanym upałami sytuacja wróciła do normy?
– W naszej spółdzielni w każdym miesiącu poziom skupu był wyższy niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Tegoroczna dynamika w skupie mleka wynosi bowiem 5%. Obecnie skupujemy około 500 tysięcy litrów mleka dziennie. Planujemy, że w tym roku do spółdzielni – od naszych dostawców, których jest około 1800 – trafi blisko 180 milionów litrów mleka. Skupujemy mleko także z małych gospodarstw, w których trzyma się kilka, względnie kilkanaście krów. Prowadzą je starsi ludzie, którzy chcą dociągnąć do emerytury i wycofać się z produkcji mleka. My im nie przeszkadzamy i na siłę nie likwidujemy punktów schładzania mleka, bowiem część tych małych gospodarstw nie posiada schładzalników zbiornikowych. Pragnę w tym miejscu pochwalić wszystkich dostawców MSM, którzy są wierni swojej spółdzielni. Ta cecha dotyczy także młodszych, tych którzy przejmują gospodarstwa swoich ojców.
– Wszyscy starsi dostawcy liczą na to, że po przejściu na emeryturę szybko otrzymają pieniądze z funduszu udziałowego?
– W Monieckiej Spółdzielni Mleczarskiej nie mamy kłopotów z wypłatą udziałów. Po Walnym zaczynamy wypłatę udziałów tym, co zaprzestali produkcji mleka w roku je poprzedzającym.
– Gdy zaczynał pan pracę, to jaki wówczas był asortyment produkcji?
– Robiliśmy dosłownie wszystko, między innymi: masło, sery, twarogi, śmietany. Nalewaliśmy też mleko. Pracowała również mała proszkownia. W drugiej połowie 1992 roku zaczęliśmy proces przekształcania profilu produkcyjnego, tak by robić długie serie produktów mleczarskich. I ostatecznie ów profil został ukształtowany tak, że już od wielu lat specjalizujemy się w produkcji serów twardych oraz serwatki w proszku. Robimy także mleko w proszku i wynikowo masło oraz sery topione.
(Dalszy ciąg artykułu na stronie tygodnik-rolniczy.pl)
(01.08.2019 za tygodnik-rolniczy.pl, fot. tygodnik-rolniczy.pl)






