Na zakazie handlu w niedziele nie straciły dyskonty i stacje paliw
02.01.2020 -
– Zakaz handlu w niedziele miał ogromny wpływ na zaostrzenie konkurencji w branży handlowej. Wbrew zamierzeniom rządu małe sklepy nie stały się beneficjentami ustawy, podczas gdy w wyjątkowo trudnej sytuacji znalazły się sklepy wielkopowierzchniowe, dotychczas chętnie odwiedzane przez Polaków w niedziele – ocenia prezes POHiD Renata Juszkiewicz.
Jej zdaniem, w konsekwencji zakazu handlu w niedziele przedsiębiorstwa – w warunkach ostrej konkurencji, rosnącej inflacji i licznych obciążeń dla branży – muszą działać w pogorszonych warunkach rynkowych.
– Jeśli mówimy w kategoriach, kto stracił, a kto nie stracił, to nie straciły dyskonty, dzięki kampaniom marketingowym, a straciły sklepy wielkopowierzchniowe. Z całą pewnością zyskały stacje benzynowe, kosztem portfela konsumentów którzy za produkty spożywcze na stacjach płacą niewspółmiernie wyższe ceny w porównaniu z cenami w hipermarketach – mówi Renata Juszkiewicz.
– Widoczne są ewidentne zmiany zwyczajów zakupowych konsumentów: przesunięcie zakupów żywnościowych na inne dni tygodnia – natężony ruch w sklepach w piątki i soboty, robienie sprawunków w pośpiechu i w tłoku, brak czasu na zakup artykułów przemysłowych i przez to coraz częstsze korzystanie z kanału e-commerce – dodaje.
Jej zdaniem, najlepszym rozwiązaniem byłoby obligatoryjne wprowadzenie do ustawy zapisu o 2 wolnych niedzielach. Takie rozwiązanie zapewniłoby ochronę pracowników handlu, przedsiębiorcom dałoby możliwość pracy, a konsumentom – wolność wyboru dni, w które zrobią zakupy.
– Najbliższy rok przyniesie ograniczenie niedziel handlowych do 7, co może powodować szereg niedogodności dla konsumentów – ocenia Renata Juszkiewicz.
(02.01.2020 za dlahandlu.pl, fot. PTWP)






