Ok. 6% uprawnionych głosowało w wyborach do izb rolniczych
17.09.2019 -
– Ok. 6% uprawnionych wzięło udział w tym roku w wyborach do izb rolniczych. Kandydowało ok. 7 tys. osób – poinformował prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych (KRIR) Wiktor Szmulewicz.
Jak mówił, odbyły się już wybory gminne, powiatowe i wojewódzkie. 27 września br. odbędzie się ostatni etap wyborów. Zbierze się Krajowa Rada, która wybierze władze samorządu rolniczego, w tym prezesa.
„W wyborach do izb wystartowało ok. 7 tys. osób. Każdy musiał zebrać 50 podpisów. Nie wszyscy mieli kontrkandydatów w gminach, więc ci automatycznie przeszli, w innych były wybory” – poinformował Szmulewicz. Dodał, że on sam przeszedł przez wszystkie trzy etapy wyborów.
Z informacji zamieszczonych na stronie KRIR wynika, że najwyższa frekwencja na poziomie 12,3% była w woj. zachodniopomorskim, a najniższa (nieco ponad 3%) w woj. małopolskim i śląskim. W sumie wybrano 3864 członków izb. Głosowało 65 tys. osób.
Podstawowym zadaniem samorządu rolniczego jest działanie na rzecz rozwiązywania problemów rolnictwa i reprezentowanie interesów zrzeszonych w nim członków. Izby rolnicze wpływają na kształtowanie polityki rolnej i uczestniczą w jej realizacji.
Do głosowania w wyborach do izb rolniczych jest uprawniony rolnik i jego współmałżonka, którzy podsiadają co najmniej jeden hektar ziemi. Prawo głosu mają też przedstawiciele spółdzielni produkcyjnych, tzw. działów specjalnych, oraz różnego rodzaju spółki posiadające ziemię. W poprzednich wyborach w 2015 roku wzięło udział 218 tys. osób.
Na działalność izb przeznaczane jest 2% podatku rolnego; rocznie izby dysponują budżetem przekraczającym 30 mln zł. Od 2007 roku prezesem Krajowej Rady Izb Rolniczych jest Wiktor Szmulewicz.
Historia polskich izb rolniczych sięga XIX wieku. Zlikwidowane dekretem w 1946 roku, od połowy lat 90. XX-wieku wznowiły swoją działalność.
(17.09.2019 za PAP)






