Państwo może pomóc spółdzielni mleczarskiej w Rypinie, jeżeli znajdzie się inwestor
02.10.2019 -
Państwo może pomóc ROTR Spółdzielni Mleczarskiej w Rypinie (Kujawsko-Pomorskie), która jest w stanie upadłości, jeżeli znajdzie się inwestor – powiedział na spotkaniu z rolnikami w tym mieście minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Dodał, że w innym wypadku nie ma możliwości wsparcia.
Szef resortu rolnictwa podkreślił, że od wielu miesięcy prowadzi rozmowy w sprawie możliwości pomocy dla tego zakładu, ale jego rozmówcy rozkładają bezradnie ręce. Ocenił, że spółdzielnia znalazła się w kłopotach przez samych rolników, a oczekiwanie, że państwo pomoże zakładowi, który nie prowadzi produkcji i nie ma planu wznowienia takiej – jest oczekiwaniem absurdalnym.
– Przepraszam, że mówię mocno i jasno, ale takie są fakty. Ja mogę pomóc, jeżeli spółdzielnia mleczarska się reaktywuje, a się nie reaktywuje. Nie mam pomysłu na to – może wy macie. Mogę też pomóc, jeżeli ktoś ten zakład – o niewielkiej wartości – przejmie i będzie próbował uruchomić produkcję. Takiemu podmiotowi mogę pomóc – zadeklarował Ardanowski, „jedynka” na liście PiS do Sejmu w okręgu toruńsko-włocławskim.
Dodał, że nie ma dla niego znaczenia czy będzie to firma polska, zagraniczna, czy inna spółdzielnia. Jednocześnie ocenił, że najlepszą formą zorganizowania w rolnictwie europejskim jest spółdzielczość, ale wymaga ona niezwykłej dbałości o spółdzielnię przez jej członków. Stwierdził, że symptomy bardzo złej sytuacji w spółdzielni w Rypinie były od lat. Wśród nich wymienił przerost zatrudnienia, niezwykle wysokie koszty stałe, a także przestarzałe technologie używane w tym zakładzie. – Źle się działo, a zabawa trwała jak na Titanicu, a teraz jest oczekiwanie, że pomoże państwo – mówił minister.
Dodał, że może pomóc mleczarniom, które jeszcze stoją na nogach albo podmiotom chcącym im pomóc. – Żadnej innej pomocy nie będzie. Trzeba szukać takich możliwości, które są realne. Jeżeli znajdzie się zakład, który podejmie się tutaj uruchomienia ponownie produkcji – państwo i mój resort może mu pomóc” – zadeklarował Ardanowski.
Wśród mechanizmów pomocy minister rolnictwa wymienił udzielenie państwowego kredytu bądź poręczenie kredytu, gdyby inwestor korzystał już z usług innego banku komercyjnego.
Burmistrz Rypina Paweł Grzybowski powiedział, że sytuacja w rypińskiej mleczarni jest bardzo trudna, a zakład jest w upadłości. Jego wycena wynosi ok. 60 mln zł. Jak zauważył, w zakładzie jest bardzo dobry park maszynowy oraz doświadczony kapitał ludzki. – Mamy świadomość, że musi pojawić się inwestor, żebyśmy mogli liczyć na wsparcie rządowe. Nie tracimy nadziei. Dziękujemy ministrowi, że przyjechał do nas na bardzo trudne spotkanie w środku kampanii, żeby merytorycznie rozmawiać – wskazał burmistrz.
Dodał, że miasto może pomóc potencjalnemu inwestorowi m.in. przez umorzenie podatków. Od kilku tygodni na wniosek wierzycieli nie odbywa się w tym zakładzie produkcja. W ostatnim czasie w zakładzie pracowało ok. 100 osób, a wcześniej nawet ponad 200.
Zanim Ardanowski spotkał się z rolnikami w Rypinie uczestniczył we wtorek po południu w Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy w przekazaniu szkół w Bielicach i Samostrzelu do ministerstwa rolnictwa, w otwarciu drogi ks. Jerzego Popiełuszki w Wybczu oraz w otwarciu sali sportowej w tej miejscowości.
(02.10.2019 za PAP)






