Podsumowanie I półrocza i przewidywania na kolejne
30.07.2019 -
Po dobrym dla mleczarstwa roku 2018, minęła już połowa 2019. To dobry czas na krótkie podsumowanie i zapytanie ekspertów i obserwatorów rynku o prognozy na drugą połówkę.
W styczniu środowisko mleczarskie obserwowało sytuację OSM Łowicz, po tym jak udziałowcy tej spółdzielni zdecydowali o nie łączeniu się z większym podmiotem. W styczniu właśnie w pełni uruchomiony został plan restrukturyzacyjny firmy.
Luty i marzec minęły spokojnie i bez ważniejszych i godnych odnotowania wydarzeń. Prawdziwa sensacja wybuchła w kwietniu, gdy okazało się, że Polmlek przejął większościowy pakiet akcji w Lacpolu. Przed tą transakcją, w Grupie Polmlek było siedem zakładów produkcyjnych – sześć mleczarskich i jeden sokowy – Fortuna. Grupa Lacpol posiada natomiast 9 zakładów produkcyjnych i usługowych, chłodnię składową, dwie hurtownie artykułów mleczarskich oraz hotel w Krynicy Zdroju. Dwie największe firmy mleczarskie w Polsce – Mlekovita i Mlekpol posiadają odpowiednio 20 i 12 zakładów. Zmiana w czołówce mleczarskiej wywołała całą lawinę komentarzy – m.in. Piotra Grauera, dyrektora w KPMG Advisor. Jego zdaniem przejęcie kontroli w firmie Lacpol przez Polmlek wpisuje się w wyraźny trend konsolidacji sektora mleczarskiego w Polsce. Dzięki niemu polski sektor przetwórstwa mleka staje się coraz bardziej konkurencyjny w Europie, o czym świadczy rosnący udział eksportu. – Transakcja ta pozwoli Polmlekowi umocnić swoją pozycję wiodącego producenta (obok największych spółdzielni) na polskim rynku mleczarskim. Jednocześnie wpisuje się ona w konsekwentnie realizowaną od lat strategię wzrostu tej firmy poprzez akwizycje – mówił wówczas dyrektor Grauer.
W maju odbył się XI zjazd Federacji Związków Zawodowych Pracowników Mleczarstwa. Jej prezes, Andrzej Szczepański, wygłosił obszerne przemówienie, w którym zawarł głęboką analizę polskiej spółdzielczości, w której nie szczędził gorzkich i mocnych słów. – Gdzie jest ta spółdzielcza samopomoc, samoobrona? Jeśli spółdzielnia na spółdzielni zarabia na mleku przerzutowym, jeśli jedna drugiej podkupuje rolników. Dużo można mówić o tzw. „przejęciach” majątku spółdzielczego w ramach spółdzielni – mówił Szczepański. Poruszył również kwestie związane ze współpracą z sieciami handlowymi. – Handel jest nerwem i krwiobiegiem gospodarki, za daleko otworzyliśmy się w handlu na globalne sieci handlowe. One już dziś narzucają nam określone warunki handlowe, które chcemy czy nie chcemy, musimy spełniać i nie pomogą nam najlepsze ustawy (na przykład o przewadze konkurencyjnej), gdyż w tym łańcuchu dostaw rolnik – przetwórca – handel, o którym się tak dużo mówi również na szczeblu unijnym – rolnik jest na szarym końcu, a my, jako przetwórcy, na garnuszku sieci handlowych – mówił.
W naszej redakcyjnej ocenie, najciekawszym wydarzeniem czerwca było ogłoszenie współpracy Mlekovity z Sokołów SA, które wspólnie tworzą innowacyjny projekt biznesowy. Firmy wspólnie wprowadzają na rynek nową formę przekąsek serowych i mięsnych.
Pierwsze półrocze to także powolny spadek średniej ceny mleka płaconej rolnikom. Z miesiąca na miesiąc cena ta systematycznie spada, chociaż spadki te nie są drastyczne. W opinii Ryszarda Piziora, prezesa OSM Włoszczowa, pierwsze półrocze 2019 roku było dla polskiego mleczarstwa dość dobre, biorąc pod uwagę średnią cenę wypłaconą za mleko oraz dynamikę przychodów ze sprzedaży. – Średnia cena mleka w pierwszym półroczu wyniosła 1,3650 zł/l i była o 2,2% wyższa niż w analogicznym okresie 2018 roku. Pomimo dokuczliwej suszy w kwietniu i czerwcu produkcja mleka wzrosła w pierwszym półroczu o 2,4% – mówi prezes Pizior. Równocześnie rośnie skup. – Ilość skupionego mleka w pierwszych 4 miesiącach 2019 roku na świecie jest wyższa niż w analogicznym okresie w 3 poprzednich latach. W Unii Europejskiej poziom skupu w tym czasie był tylko o 0,01% niższy niż w porównywalnym okresie ubiegłego roku – wskazała Małgorzata Wysocka, członek zarządu Polish Dairy.
Prognozy
– Biorąc jednak pod uwagę tendencje, jakie zarysowały się w mleczarstwie, w szczególności jeśli chodzi o cenę tłuszczu, to perspektywy nie są optymistyczne. Dodatkowo sytuację komplikuje trudna sytuacja hydrologiczna i brak opadów w całej Europie. Jeśli susza utrzyma się do końca sierpnia, to możemy się spodziewać mniejszych dostaw mleka i znacznych podwyżek cen w ostatnim kwartale br. – ocenia Ryszard Pizior. Jak mówi Paweł Wyrzykowski, ekspert rynków rolnych, BGŻ BNP Paribas, w drugiej połowie 2019 roku ceny produktów mleczarskich nie powinny już podlegać takim wahaniom jak w ostatnim półroczu. – W szczególności mówię tu o maśle i odtłuszczonym mleku w proszku, których ceny zarówno w Polsce, jak i na świecie, uległy znaczącym zmianom. Na koniec czerwca br. w Polsce ceny zbytu masła w blokach przez producentów były o 20% niż na koniec 2018 roku, podczas gdy ceny odtłuszczonego mleka w proszku wzrosły w tym okresie o 30%. Niski poziom zapasów OMP w UE i utrzymujący się popyt eksportowy pozwalają sądzić, że w najbliższych miesiącach ceny OMP nie powinny podlegać znaczącym korektom. Również w przypadku rynku masła sytuacja wydaje się stabilizować – uważa ekspert.
(30.07.2019 za Roman Wieczorkiewicz, portalspozywczy.pl)






