Polacy będą kupować karpia na świąteczny stół. To siła tradycji
05.12.2019 -
W badaniu opinii publicznej przeprowadzonym w październiku 2019 roku ponad 56% ankietowanych zadeklarowało zamiar kupienia karpia, jako ryby na świąteczny stół. Aż 43% osób z tej grupy stwierdziło, że kupi karpia żywego (lub żywego ubitego na stoisku handlowym).
To siła tradycji, która mimo działań podejmowanych w okresie przedświątecznym przeciwko hodowcom i sprzedawcom żywych karpi, powoduje, że sektor ten nadal się rozwija, przynosząc korzyści dla gospodarki, środowiska naturalnego oraz ludzkiego zdrowia.
Polska to największy w Unii Europejskiej hodowca karpi. W 2018 roku sprzedaż karpi na rynku krajowym wyniosła 20,8 tys. ton, z czego ponad 80% sprzedano w grudniu. W 2019 roku polscy hodowcy zaoferują do sprzedaży nawet 21 tys. ton karpi, a analitycy i specjaliści ds. żywienia prognozują, że konsumenci coraz częściej będą sięgać po tę rybę.
Na terenie Polski funkcjonuje kilkaset gospodarstw stawowych zajmujących się produkcją karpi. Ich łączna powierzchnia przekracza 60 000 ha. Wartość sprzedaży karpi krajowej produkcji w 2018 roku przekroczyła 175 mln zł, a wraz z przychodami ze sprzedaży materiału zarybieniowego była wyższa do wartości polskich połowów rybackich na Morzu Bałtyckim.
Hodowla i spożycie karpi przynoszą wielowymiarowe korzyści: gospodarcze, środowiskowe i prozdrowotne. Stawy, w których hodowane są karpie, pozytywnie oddziałują na środowisko naturalne. Dzięki nim w Polsce utrzymywane są setki unikalnych miejsc bytowania wielu gatunków dzikich zwierząt. Dla przykładu w latach 2016-2017, na obszarze 127 ha stawów Okołowice położonych w północnej części województwa śląskiego, stwierdzono obecność 92 gatunków ptaków wodno-błotnych, w tym 20 lęgowych. Gospodarstwa stawowe są obszarem badań dla ornitologów, a dzięki bioróżnorodności gatunkowej fauny i flory oraz specyficznemu mikroklimatowi, także miejscami edukacji ekologicznej i terenami przyrody chronionej.
(05.12.2019 za pr.pl, fot. doradca smaku)






