Pryszczyca w Chinach nadzieją.
Rosnąca produkcja mleka w Europie, spadki cen produktów mleczarskich i silna presja sieci handlowych – zdaniem Jarosława Malczewskiego najbliższe tygodnie mogą przesądzić o kierunku rynku mleka w Polsce. Jednocześnie pojawia się czynnik, który może odwrócić trend – sytuacja epidemiologiczna w Chinach.
Rynek mleka w Polsce oraz całej Unii Europejskiej wchodzi obecnie w decydującą fazę sezonowego cyklu produkcyjnego. Jak podkreśla Jarosław Malczewski, Prezes Polskiej Grupy Mleczarskiej, pierwsza połowa czerwca tradycyjnie oznacza szczyt podaży surowca, co już dziś wywiera silną presję na ceny.
W pierwszym kwartale 2026 roku produkcja mleka w Unii Europejskiej wzrosła o blisko 5 proc., a w Polsce przekroczyła poziom 5 proc. Jeszcze większe wzrosty odnotowano w Niemczech, Francji oraz Holandii. To właśnie nadpodaż staje się obecnie jednym z głównych problemów sektora.
Najbardziej widoczne jest to w cenach produktów mleczarskich. Masło spadło do poziomu około 15 zł za kilogram, mleko w proszku do 11 zł, a sery dojrzewające do 13–14 zł. Szczególnie niepokojące są agresywne promocje masła w handlu detalicznym, które – zdaniem eksperta – odbywają się kosztem producentów i rolników.
Prezes PGM zwraca uwagę, że sieci handlowe wykorzystują masło jako produkt przyciągający klientów, co powoduje dramatyczne obniżenie rentowności całego łańcucha mleczarskiego. W efekcie największe konsekwencje ponoszą gospodarstwa mleczne.
Jednocześnie na światowym rynku pojawił się czynnik mogący zmienić obecną sytuację. Chodzi o doniesienia z Chin, gdzie wykryto liczne ogniska pryszczycy w regionach o wysokiej produkcji mleka. Jeśli tamtejsze pogłowie krów mlecznych zostanie ograniczone, Chiny mogą ponownie zwiększyć import produktów mlecznych, co mogłoby poprawić sytuację cenową już na przełomie maja i czerwca.
Jarosław Malczewski zaznacza jednak, że trwała poprawa będzie możliwa dopiero wtedy, gdy zmniejszą się zapasy tłuszczu mlecznego w magazynach Europy i Stanów Zjednoczonych.
Mimo obecnych trudności ekspert podkreśla, że Polska nie powinna ograniczać produkcji mleka. W jego ocenie kraj nadal posiada duży potencjał rozwoju, a przyszłość branży będzie zależeć od skali produkcji i zdolności do konkurowania na globalnym rynku.






