Raczej niemożliwe, by cena energii dla firm wzrosła o 30-40%
10.12.2019 -
– Jest raczej niemożliwe, by cena energii dla firm wzrosła w przyszłym roku o 30-40% – mówiła we wtorek minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Jej zdaniem cel „Polska wolna od smogu” za 10 lat jest do osiągnięcia.
Emilewicz, pytana w radiowej Trójce, czy możliwe jest, że w przyszłym roku ceny energii dla firm mogą wzrosnąć o 30-40%, odpowiedziała: – Na razie nie wiemy, jakie wnioski taryfowe złożyły spółki dystrybuujące prąd w Polsce. Składały je do połowy listopada do Urzędu Regulacji Energetyki. Urząd te taryfy powinien komunikować na podstawie analizy danych, dopytywania spółek”.
Dodała, że jej zdaniem, „na podstawie analizy danych z rynku, to raczej niemożliwe (wzrost cen o 30-40%), dlatego że ceny energii ostatnio na Towarowej Giełdzie Energii spadły, a koszt uprawnień do emisji CO2 nie podniósł się w stosunku do ubiegłego roku, nawet nieco spadł. Także tutaj nie ma dodatkowych nowych elementów cenotwórczych – powiedziała.
Według niej, jeśli mówimy o kosztach energii dla firm, to nie jest prosta odpowiedź, firmy bowiem w różny sposób rozliczają energię elektryczną.
Minister przypomniała, że nie ma dla nich jednej taryfy, jak w przypadku gospodarstw domowych. – Zresztą (...), jeżeli przeanalizujemy stopę inflacyjną, to nie będzie podwyżka na poziomie 30%, o jakiej tutaj alarmują media. Dodatkowo jeszcze przypomnijmy, że dla tych największych konsumentów, dla tak zwanych przemysłów energochłonnych, my przygotowaliśmy ustawę o rekompensatach, która nie jest jednoroczna – dodała.
Wyjaśniła, że ustawa ta jest notyfikowana przez Komisję Europejską, będzie dotyczyła 300 dużych podmiotów, które konsumują około 20% energii wyprodukowanej w Polsce. Zatrudniają one 25% aktywnych zawodowo Polaków. Chodzi o huty, papiernie, tartaki, cementownie, producentów nawozów. Na przyszły rok na rekompensaty zarezerwowano ok. 900 mln zł. – Mechanizm stabilizacyjny dla dużego przemysłu mamy – podkreśliła.
Szefowa resortu rozwoju była też pytana o opóźnienie w realizacji celu w programie Czyste Powietrze, który zakłada, że w Polsce nie będzie smogu za 10 lat.
– Ten cel się nie zmienia. Mamy bardzo duże przyspieszenie w zakresie ilości umów podpisanych, (...) w ramach programu Mój Prąd – powiedziała. Wyjaśniła, że przyspieszenie to nastąpiło od września tego roku. Emilewicz mówiła, że 100 tys. wniosków to niedużo, ale jak zastrzegła, „to bardzo ambitny program z alokowanymi ponad stoma miliardami złotych na realizacje tego celu”.
– Mamy około pięć milionów domów jednorodzinnych w Polsce (...), duża część tych domów wymaga ocieplenia, wymaga wymiany źródła ciepła (...). Potraktujmy ten rok, jako rok pilotażowy. Od września widzimy, że ta dynamika liczby wniosków, które są analizowane i podpisywanych umów z beneficjentami, wzrosła. Prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska Piotr Woźny po pierwsze zwiększył bardzo mocno współpracę z samorządami, po drugie wprowadził banki do systemu, więc ten cel „Polska wolna od smogu” za 10 lat jest do osiągnięcia – oceniła Emilewicz.
(10.12.2019 za PAP, fot. PTWP)






