Rośnie rynek alternatywnych produktów mleczarskich opartych na roślinach
10.07.2019 -
– Pomimo populistycznych wypowiedzi oraz skrajnie krytycznych prognoz, wegetarianizm, weganizm i flexitarianizm nie tylko nie dały się zepchnąć na margines zachowań konsumenckich, gdzie tak długo były wyśmiewane za to, że są „dziwne” lub „niedobre w smaku”, ale wchodzą właśnie na naszych oczach do mainstreamu – mówi Rafał Krauze, Country Manager w firmie trnd Polska.
– Producenci z uwagi na zmianę nawyków, a nawet obyczajowości żywienia, połączoną ze wzrostem świadomości konsumentów, są i będą wręcz zmuszeni do tworzenia konceptów typu health & wellness – uważa Rafał Krauze, Country Manager w firmie trnd Polska.
Dotyczy to także branży mleczarskiej i rynku zamienników mleka. Jak przytacza ekspert, na polskie półki sklepowe pod koniec lipca 2018 roku trafił AdeZ Coca Coli, oferujący klasyczne napoje na bazie roślin oraz napoje roślinne z sokami owocowymi. Idąc krok dalej, koncern Danone zdecydował się już w 2016 na wyłożenie aż 12,5 mld dolarów na przejęcie amerykańskiej firmy WhiteWave Foods, do której należą m.in. marki Alpro i Silk.
– To największa akwizycja francuskiego giganta spożywczego od niemal dekady. Dzięki planowanej transakcji, wartość biznesu koncernu Danone w Stanach Zjednoczonych uległa podwojeniu. Równocześnie sprawił, że francuska firma stała się największym producentem żywności organicznej na świecie. To chyba o czymś świadczy – podkreśla ekspert.
Dodaje, że biorąc pod uwagę globalny kryzys otyłości, zmieniająca się dieta (spożywanie mniejszej ilości nabiału i większej – warzyw i owoców) ma potencjał, aby uczynić nas i naszą planetę choć odrobinę zdrowszą.
– Należę raczej do rewolucjonistów, więc sceptyków wypowiadających się w mediach, że „to nisza” należy moim zdaniem traktować z pobłażaniem. Pomimo populistycznych wypowiedzi oraz skrajnie krytycznych prognoz, wegetarianizm, weganizm i flexitarianizm nie tylko nie dały się zepchnąć na margines zachowań konsumenckich, gdzie tak długo były wyśmiewane za to, że są „dziwne” lub „niedobre w smaku”, ale wchodzą właśnie na naszych oczach do mainstreamu – podkreśla Country Manager trnd Polska.
Jak przytacza, alternatywne produkty mleczarskie oparte na roślinach będą stanowiły 40% łącznej liczby alternatywnych napojów mlecznych i mlecznych w ciągu trzech lat, w porównaniu z zaledwie 25% w 2016 roku. Według firmy badawczej Packaged Facts w 2018 roku nowe rodzaje mleka bez mleka znajdą szersze grono odbiorców.
– Ciągłe rozprzestrzenianie się wegańskich i opartych na roślinach historii biznesowych oraz wydarzeń, które miały miejsce w ciągu ostatniego roku, pokazują, że ruch ten dopiero zaczyna się wyróżniać. Podczas gdy sprzedaż mleka na bazie roślin wzrosła o 3,1%, sprzedaż mleka krowiego spadła o 5% i według prognoz Mintel spadnie o kolejne 11% do 2020 roku. Market Watch donosi, że Dean Foods, największy dostawca mleka w Stanach Zjednoczonych, ostatnio osiągnął dochód netto w trzecim kwartale w wysokości zaledwie 1,4 mln USD, co oznacza spadek w porównaniu z 14,5 mln USD w tym samym okresie rok temu. Ta tendencja spadkowa nie ogranicza się tylko do USA: największy dostawca przetworów mlecznych w Australii, Murray Goulburn, ogłosił spadek sprzedaży mleka o 22% w minionym roku obrotowym. Tymczasem Elmhurst, jedna z najdłużej działających mleczarń na wschodnim wybrzeżu USA, postanowiła w 2017 roku, po 92 latach, zmniejszyć swoje straty i przejść na produkcję wyłącznie mleka pochodzenia roślinnego. Zdaniem wielu specjalistów rolnictwo to sektor, który obejmuje wiele różnych problemów środowiskowych, zaś unikanie konsumpcji produktów zwierzęcych zapewnia znacznie lepsze korzyści dla środowiska, aniżeli próby zakupu zrównoważonego nabiału – tłumaczy Country Manager trnd Polska.
(10.07.2019 za portalspozywczy.pl, fot. PTWP)






