Ser jest produktem bardzo wrażliwym na zmiany zachodzące na rynkach
30.10.2019 -
– Sery to nasz główny produkt, ale inwestujemy również po to, aby rozwinąć produkcję innych asortymentów. Widzimy, że ser jest bardzo wrażliwy na zmiany zachodzące na rynkach. Produkując tylko sery nie ma się wielkich możliwości – jeżeli powstają zapasy, to trzeba je sprzedawać i konkurować cenowo z Zachodem – powiedział Ryszard Pizior, prezes OSM Włoszczowa.
– Stąd kładziemy ostatnio nacisk na możliwość zagospodarowania mleka na inne produkty i sprzedawania ich na rynku krajowym. To jest bezpieczniejsze. Pomaga nam w tym także budowa marki na rynku krajowym. To może poprawić sytuację firmy. Chcemy, aby nasza marka – Ser Włoszczowski z Dziurami – był rozpoznawalny w jak najszerszym gronie odbiorców – mówi prezes Pizior.
Zaznacza, że polskie mleczarstwo jest częścią rynku globalnego i w zależności od tego co się dzieje na świecie, znajduje to swoje odzwierciedlenie na naszym podwórku. Wszystko zależy jak sytuacja wygląda na świecie. – Z drugiej strony nie mamy do końca danych jak sytuacja na świecie kształtuje się w danym momencie. Informacje docierają do nas z pewnym opóźnieniem. Aby móc na bieżąco reagować, trzeba mieć rzetelne dane – jaka jest produkcja w Nowej Zelandii i czy rośnie, a teraz chyba wzrasta, jaka jest produkcja w USA i czy również rośnie, mamy wojnę celną Stanów Zjednoczonych z Chinami, itd. Można powiedzieć, że jest to taka gra, której jesteśmy uczestnikami. Może nie bardzo dużymi i aktywnymi, ale wszystko ma wpływ na rynek w Europie i w Polsce – mówi Ryszard Pizior.
Widać jak ceny zachowują się na aukcjach Fonterry, rynek podąża za tamtymi trendami. Jeśli tam cena rośnie, wzrasta również w innych rejonach. – Skoro drugi rok był suchy, wydaje mi się, że w najbliższych miesiącach powinna być poprawa sytuacji. Z drugiej strony słyszymy głosy, że w przyszłym roku cena mleka może spać. Jeżeli faktycznie cena spadła by do poziomu 1,20 zł/litr, to obserwowalibyśmy odchodzenie rolników od produkcji mleka. Zjawisko byłoby obecne w całej Europie. Co więcej, uważam, że zachodni rolnicy szybciej rezygnowaliby niż polscy, gdyż koszty pracy na Zachodzie są wyższe niż u nas. Liczę, że w Polsce produkcja mleka będzie rosła i jako mleczarstwo będziemy coraz silniejsi – uważa prezes OSM Włoszczowa.
(30.10.2019 za Roman Wieczokiewicz, portalspozywczy.pl, fot. portalspozywczy.pl)






