Sieci handlowe ograniczają użycie plastiku, ale nie uruchomiły w Polsce systemu kaucyjnego skupu

21.05.2019 -

Największe sieci handlowe w Polsce zapewniają, że ograniczają użycie plastiku, ale na razie nie uruchomiły w Polsce systemu kaucyjnego do skupu plastikowych opakowań jak w innych krajach UE.

Unia Europejska walczy o zmniejszenie używania plastiku, chce np., by kraje Wspólnoty wprowadziły tzw. system kaucyjny za plastikowe butelki. Taki system działa już m.in. w Danii, Estonii, Niemczech, Holandii, na Litwie.

O ile większość sieci handlowych polskich i zagranicznych deklaruje, że już prowadzi działania w zakresie ograniczenia plastikowych opakowań, o tyle takich deklaracji nie ma w sprawie uruchomienia systemu kaucyjnego skupu plastikowych opakowań. Nawet te sieci, które taki system uruchomiły w krajach Europy Zachodniej.

Jak poinformowała rzecznik prasowa sieci Lidl Polska Aleksandra Robaszkiewicz, sieć nie ma w Polsce systemu kaucyjnego, jednak nie wyklucza, że w przyszłości, w ramach zobowiązań dotyczących ograniczenia zużycia plastiku, wprowadzi takie rozwiązanie.

Dodała, że w ubiegłym roku sieć przyjęła zobowiązanie o redukcji opakowań plastikowych marek Lidla o 20% do 2025 roku. – Chociaż prawo pozwala na sprzedaż tego typu produktów do 2021 roku, nasza sieć już teraz, w sezonie letnim 2019, zrezygnowała z ich dostępności na rzecz biodegradowalnych artykułów, tym samym będąc gotowym na tę zmianę już 2 lata wcześniej. Dzięki temu już w bieżącym sezonie Lidl Polska wyeliminuje ok. 140 ton plastiku – wyjaśniła.

Robaszkiewicz poinformowała, że do 2025 roku Lidl chce, by 100% plastiku użytego do produkcji opakowań marek własnych poddawane było recyklingowi. Zaznaczyła, że to długofalowy proces, który obejmuje znakomitą większość produktów tej sieci.

W podobnym tonie wypowiada się zastępca dyrektora zakupów ds. jakości CR Aldi w Polsce Hubert Iwanowski. Podkreśla, że „wszędzie tam, gdzie to możliwe Aldi stawia na produkcję opakowań ekologicznych produkowanych z surowców pochodzących z certyfikowanych źródeł oraz podlegających recyklingowi”.

W sprawie uruchomienia systemu kaucyjnego do skupu plastikowych opakowań w Polsce na wzór prowadzonych przez siec w Niemczech, Iwanowski powiedział, że „funkcjonowanie automatów do skupu plastikowych butelek w Niemczech zostało wprowadzone w 2003 roku i jest kwestią prawnych regulacji nakładanych przez niemieckiego ustawodawcę na wszystkie sieci handlowe”.

Zaznaczył, że mocno rozwinięty na rynku niemieckim system kaucjonowania opakowań bezzwrotnych, przede wszystkim puszek i plastikowych butelek, obowiązuje nie tylko sieć Aldi, ale i inne podmioty handlowe. – Od połowy 2006 roku butelki jednorazowe w Niemczech można zwrócić w każdym sklepie, który prowadzi sprzedaż danego rodzaju napoju. Sprzedawca jest zobowiązany przyjąć butelki niezależnie od tego, gdzie zostały kupione – tłumaczył.

Jak powiedział, tylko sklepy o małej powierzchni mogą odmówić przyjmowania opakowań produktów, których nie mają w swojej ofercie. – Właściciel sklepu zwraca opakowania firmie zaopatrującej go w napoje, a ten hurtownikowi, od którego bierze towar. Opakowania bezzwrotne mogą wrócić do producenta lub trafić do firmy zajmującej się recyklingiem – podkreślił.

W jego ocenie, „aby analogiczny system mógł funkcjonować w Polsce potrzebne do tego byłoby zaangażowanie wielu środowisk i podmiotów, w tym także wsparcie w zakresie regulacji prawnych i finansowych od stosownych instytucji państwowych”.

Jak informował niedawno minister środowiska Henryk Kowalczyk, najwcześniej w 2020 roku producenci, którzy wprowadzają na rynek opakowania, będą musieli zapłacić za ich zbiórkę i późniejszy recykling. Według firmy doradczej Deloitte taki system może zostać uzupełniony o skierowany do konsumentów system kaucyjny.

Szef resortu środowiska przyznał, że „w tej chwili mamy problem z ceną za skup surowców wtórnych w postaci folii, opakowań, butelek PET, makulatury, szkła”. – Obecna cena nie pozwala na ekonomiczny system zbiórki i stąd niestety wiele tych surowców nie trafia do recyklingu – powiedział.

Zdaniem ministerstwa wprowadzenie rozszerzonej odpowiedzialności producentów (RPO) ma to zmienić. Oznaczać ona będzie, że firmy, producenci, którzy wprowadzą na rynek opakowania, będą płacić za ich zbiórkę i recykling. Kowalczyk wytłumaczył, że opłata miałaby charakter kaucji, a pozyskane w ten sposób pieniądze wsparłyby recykling.

Unijne prawodawstwo przewiduje, że od 2025 roku wszystkie butelki PET będą musiały być wykonane w co najmniej w 25% z surowca wtórnego. Od 2030 roku wszystkie butelki plastikowe (niezależnie od rodzaju tworzywa) – w 30%. Dyrektywa przewiduje też, że do końca 2025 roku poziom zbiórki i recyklingu opakowań plastikowych po napojach ma wynieść 77%, a do 2029 roku – 90%.

Według Deloitte osiągnięcie tych celów nie będzie możliwe bez efektywnego systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta, którego uzupełnieniem może być system kaucyjny.

W 2017 roku resort środowiska przeprowadził analizę, według której wprowadzenie w Polsce systemu kaucyjnego opartego o automaty przyjmujące opakowania to koszt 19-24 mld zł. Prowadzenie przez pięć lat systemu kaucji opartego w całości o automatyczną zbiórkę odpadów przy pomocy specjalnych maszyn rozmieszczonych w sklepach kosztowałoby ok. 24 mld zł. Koszt takiej maszyny, w zależności od wielkości waha się od 75 tys. zł do 160 tys. zł, a trzeba byłoby ich postawić ok. 118 tys.

Drugi scenariusz to system mieszany. Byłoby to połączenie zbiórki w automatach w większych sklepach z możliwością zwrotu np. butelek w mniejszych jednostkach. Pięcioletni koszt wprowadzenia takiego systemu to ok. 19 mld zł.

(21.05.2019 za PAP)


Współpraca