Wojciechowski jest przygotowany do roli komisarza UE ds. rolnictwa

04.10.2019 -

– Janusz Wojciechowski ma szanse zostać unijnym komisarzem ds. rolnictwa; jest do pełnienia tej funkcji przygotowany – podkreślił były minister rolnictwa, europoseł PiS Krzysztof Jurgiel.

Kandydat na komisarza UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski nie dostał we wtorek 1 października zielonego światła od koordynatorów komisji rolnictwa, co mogłoby zakończyć procedurę jego przesłuchania. Europosłowie żądają, aby odpowiedział na dodatkowe pytania – przekazały źródła PAP.

„Rzeczpospolita” podała w czwartek powołując się na dobrze poinformowane źródło w Brukseli, że Janusz Wojciechowski po bardzo źle ocenionym występie w Parlamencie Europejskim ma niewielkie szanse na akceptację – decyzja w sprawie odrzucenia jego kandydatury już zapadła i rząd będzie musiał przedstawić nowego kandydata na unijnego komisarza ds. rolnictwa.

Rzecznik rządu Piotr Müller pytany, czy polska strona musi szukać nowego kandydata na komisarza UE ds. rolnictwa, zaprzeczył. – My cały podtrzymujemy kandydaturę Janusza Wojciechowskiego i liczymy na to, że ona w przyszłym tygodniu zostanie zaakceptowana i z tej kandydatury nie wycofujemy się – podkreślił Müller.

Jurgiel na konferencji prasowej w Białymstoku zwrócił uwagę, że postępowanie ws. Wojciechowskiego wciąż trwa. – Nie sądzę, żeby Janusz Wojciechowski nie miał szans. Przedstawione dzisiaj będą pytania dodatkowe, szczegółowe – zauważył europoseł. Przyznał, że koordynatorzy zgłosili zastrzeżenia do niektórych odpowiedzi udzielonych przez Wojciechowskiego na przesłuchaniu.

– Słyszę w mediach – takie informacje nie muszą być prawdziwe – że 8 czy 7 (października) ma być drugie przesłuchanie, półtoragodzinne – podkreślił Jurgiel. Według niego być może dlatego, że 60% europosłów to nowi ludzie w PE, Janusz Wojciechowski „nie trafił” w ich oczekiwania. – Te dodatkowe pytania mogą pewne sprawy uszczegółowić. Także bądźmy trochę cierpliwi i nie ma co jeszcze rezygnować z naszego kandydata, bo naprawdę ma przygotowanie – zaznaczył.

Europoseł zauważył, że są głosy, ale – jak zaznaczył, nie ma na nie dowodów – że za sprawą Wojciechowskiego prowadzona jest „polityczna gra” przed wyborami parlamentarnymi w Polsce. Jak dodał, jest ona obliczona na to, by pokazać, że „PiS nie potrafi przeforsować swojego przedstawiciela”. Według niego w ciągu najbliższego tygodnia okaże się, czy zastrzeżenia do Janusza Wojciechowskiego są merytoryczne czy też są taką grą. – Może być i taki wariant, i taki – dodał Jurgiel.

Podkreślił, że dopóki trwa postępowanie z kandydatem, wszystko może się zdarzyć. – Jak mówił świętej pamięci Kazimierz Górski, dopóki piłka w grze, dopóki jest postępowanie z kandydatem, to wszystko jest możliwe – zaznaczył Jurgiel. – Szansa jest – ocenił.

Jurgiel odniósł się też do opublikowanego przez media nagrania z narady ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego z pracownikami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Szef resortu rolnictwa podczas narady miał powiedzieć: – Narasta kryzys. Wnioski rolników rozpatrywane są nie miesiącami, a latami. Rolnicy zapomnieli na co je składali. Środki publiczne są realnie zagrożone. Nie da się już zgonić na poprzedników.

Europoseł zauważył, że ministrem rolnictwa nie jest już od półtora roku i nie wie o jakich zaniedbaniach jest mowa. Jak dodał, gdy odchodził z ministerstwa, wszystkie prognozy dotyczące spełniania tzw. zasady „n plus 3” w wykorzystaniu funduszy mówiły o tym, że będzie ona zachowana.

– Ja nie wiem o co tam chodzi. Ja na bieżąco realizowałem zadania i żadnych problemów tam nie było – zapewnił Jurgiel. Dodał, że gdy on był ministrem rolnictwa, sytuacja była monitorowana na bieżąco. – Wszystko tam doprowadziliśmy do porządku – mówił. Zdaniem europosła minister Ardanowski powinien przeprowadzić audyt i przedstawić powody sytuacji w ARiMR. – Bo takie dywagowanie nie ma sensu – dodał.

Jurgiel, były szef PiS w Podlaskiem (obecnie jest nim szef MEN Dariusz Piontkowski), wspierał w czwartek kandydata w wyborach do Sejmu, posła Kazimierza Gwiazdowskiego. Zapowiedział, że będzie na niego głosował. Pytany, kogo poprze w wyborach do Senatu (kandydatem PiS jest Mariusz Gromko, ale kandyduje również m.in. obecny senator – wykluczony z PiS Jan Dobrzyński) Jurgiel powiedział, że podejmie decyzję dopiero przed głosowaniem. Przyznał, że na ogrodzeniu swojej posesji powiesił baner Dobrzyńskiego, ale zapewniał, że może powiesić baner każdego kandydata z prawicy.

(04.10.2019 za PAP, fot. PTWP)


Współpraca